• Wpisów: 1575
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 20:03
  • Licznik odwiedzin: 328 165 / 2356 dni
 
abc.atlant
 
Będzie krótko i na temat. Jeśli chodzi o tak długo obiecywaną i zapowiadaną "Legendę o Limmaniel" to niestety nic z tego. Już przy pierwszym rozdziale przerosły mnie rozmiary opowiadania, którego akcja rozgrywa się podczas połowy pierwszej ery Śródziemia i ciągnie przez calutką drugą. W przypadku fanfiction z "Silmarillionu" sprawa jest o wiele trudniejsza niż jeśli idzie o wydarzenia po Wojnie o Pierścień. Ile tam trzeba ogarniać powiązań i chronologii to ojejku... Pomysłu nie chcę całkiem rzucać, bo kręci mnie ta historia, ale niestety na razie nie jestem w stanie nic z temacie ruszyć (a kryzys twórczy mi dodatkowo nie pomaga). Może kiedyś...

Zaczęłam skrobać natomiast coś innego, mam już nawet prawie trzy pierwsze rozdziały (a przecież z reguły najtrudniej jest zacząć). Lekka historia o miłości osadzona we współczesnym świecie, pokręcona relacja dwóch zagubionych dusz, szukających własnego "ja". Nic specjalnego, ale naprawdę nieźle się przy niej bawię, więc dlaczego nie pociągnąć tego dalej. Właściwie nie mam pojęcia kiedy zaczęła się ta historia, ale "w życiu rzadko da się określić dokładnie początek czegokolwiek" (cytując Nicholasa Sparksa). Na początku był one-shot na przyszłe święta Bożego Narodzenia, który potem się rozrósł, a w końcu wyszła z niego sensowna historia.

Kiedyś to w końcu opublikuję... Jutro zapraszam na recenzję "Tolkiena". (Pokłony w stronę kina studyjnego w moim mieście, które umożliwiło mi obejrzenie tego filmu. A ja go nie doceniałam...)

  •  
  • Pozostało 1000 znaków