• Wpisów: 1575
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 20:03
  • Licznik odwiedzin: 328 165 / 2356 dni
 
abc.atlant
 
Soundtrack: youtu.be/eGPuSQN2t3o

Katrin przebudziła się i przeciągnęła z westchnieniem, wyciągając dłoń spod kołdry i spodziewając się poczuć pod palcami ramię Legolasa. Natrafiła na puste miejsce. Elfa nie było obok niej, ale kiedy podniosła się do siadu, dojrzała go, siedzącego w kucki wprost na dywanie. Elf uśmiechnął się do niej, odkładając na półkę przeglądaną książkę.
- Hej... - odezwała się dziewczyna, przecierając oczy.
- Dzień dobry... - Legolas przysiadł obok niej. - Jak spałaś?
- Nieźle. - odpowiedziała Katrin. - Widziałam, że czytałeś.
- Tak. - elf skinął głową. - Macie tu zupełnie inną literaturę. To niesamowite, jak bardzo nasze światy się różnią.
- Mogę ci pokazać coś jeszcze lepszego. - odpowiedziała dziewczyna.
Chwilę potem Legolas klęczał przed telewizorem, wpatrując się w ruchomy obraz. Jacyś ludzie biegli przez park. I nagle jedna z postaci zatrzymała się na trawie. Mężczyzna. Pośrodku ekranu. Elf wyciągnął dłoń w stronę telewizora.
- To jest film. - Katrin uśmiechnęła się, widząc reakcję małżonka. - To tylko obraz.
- Ale ruchomy? - Legolas kilka razy dotknął dłonią ekranu, żeby się upewnić, ale obraz pozostał martwy. Dziewczyna wciąż patrzyła na niego, ale jej uśmiech powoli bladł. W oczach wezbrały jej łzy. Otarła je wierzchem dłoni.
- Katrin... - usłyszała dziewczyna, ale pokręciła głową.
- To nic. - odpowiedziała. Mimo to Legolas spojrzał na nią ze współczuciem, kiedy Katrin ukryła twarz w dłoniach i na dobre się rozpłakała. Elf objął ją ramieniem, przygarniając do siebie i przytulił mocno, kołysząc delikatnie w objęciach.
- Legolas, on chce przejąć władzę nad Śródziemiem. - zaszlochała Katrin. - Nie wierzę, że to miejsce przestanie wyglądać tak, jak je pamiętam. Że nie będzie już tym miejscem, które kocham.
- Tak się nie stanie Katrin, i ty dobrze o tym wiesz. - powiedział Legolas, głaszcząc ją po plecach.
- Nie możesz mieć pewności...
- Mogę. - dziewczyna podniosła głowę, patrząc na niego. - Bo ja wiem, że ty do tego nie dopuścisz. Za bardzo kochasz Śródziemie, żeby dopuścić do czegoś takiego, mam rację? - Katrin pokręciła głową przecząco.
- Nie mogę, nie potrafię. - zaszlochała. - Tym razem naprawdę nie wiem, co robić.
- Ale Gandalf będzie wiedział. - powiedział Legolas. - On zawsze wie, co trzeba zrobić i na pewno wyczuł już zbliżające się niebezpieczeństwo. On zawsze wiedział o wszystkim pierwszy. Ava nirn, melisse. (Nie płacz, kochanie.) - Katrin odetchnęła głęboko.
- Ale Gandalf jest tam, a my jesteśmy tu. - powiedziała.
- Ale ty wiesz coś, czego nie wiem ja. Znasz przecież sposób na powrót do Śródziemia. - Katrin wstrzymała oddech.
- No przecież... - wyszeptała. - Jak mogłam zapomnieć?
Dziewczyna i elf szli chodnikiem trzymając się za ręce. Katrin mocno ściskała dłoń Legolasa w swojej. Bała się, że zawiedzie. Że sprawdzony i dobrze znany sposób nie uda się tym razem. Legolas bacznie przypatrywał się dziewczynie. Wiedział, że nie jest to pora na zwlekanie, bo liczyła się każda sekunda, mimo to zastanawiał się jak mógłby jej teraz pomóc. Wziąć część strachu i wątpliwości na siebie. Jego wzrok padł na mężczyznę siedzącego na składanym krzesełku. Grał na akordeonie, a z instrumentu wydobywała się przepiękna muzyka. Elf wysunął dłoń z ręki dziewczyny i objął ją w talii. Zaskoczona Katrin spojrzała na niego, kiedy jedną jej rękę położył sobie na ramieniu, a druga ujął w swoją dłoń.
- Legolas, co robisz? - odezwała się dziewczyna.
- Tańczę ze swoją królową. - odpowiedział elf z uśmiechem.
- Ale Śródziemie... Zagłada... - protestowała Katrin.
- Zagłada poczeka. - Legolas pocałował ją, a potem okręcił w tańcu. Wokół zbierał się spory tłumek ludzi, patrzących na tę niecodzienną scenę. Dziewczyna znów spojrzała na Legolasa. Kąciki jej ust uniosły się ku górze, a chwile potem śmiała się już głośno i pełną piersią.
Legolas po raz ostatni okręcił dziewczynę wokół. Potem musnął wargami jej usta, ale nie był to wcale krótki pocałunek. Wokół rozległy się oklaski i dopiero wtedy Katrin zorientowała się, że nie są sami. Legolas zdawał się tym wcale nie przejmować.
- No i jak teraz? - spytał. - Zadowolona? - dziewczyna uśmiechnęła się, dotykając dłonią jego policzka i pocałowała go raz jeszcze.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków