• Wpisów: 1594
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 15 dni temu, 21:13
  • Licznik odwiedzin: 331 757 / 2452 dni
 
abc.atlant
 
Cześć kochani! Jak wam minął długi weekend majowy? Mnie prawie w całości zleciał na nauce i ostatnich powtórkach, i jak zwykle nie zdążyłam zrobić wszystkiego, co sobie na wolne zaplanowałam, ale nie narzekam. Nadrobię w przerwie między egzaminami, albo w ogóle jak już będzie po wszystkim. Z tego też względu dalsza korekta "Siedemnastu lat po Śródziemiu" chwilowo stoi. I nie do końca chodzi o czas, czas by się znalazł, gorzej z natchnieniem. Raz jest, raz go nie ma (zwykła pisarska rzeczywistość, nic nowego), a jeśli już to na coś innego. Bo zaczęłam skrobać ostatnio romans. Klasyczny romans (z wielokątem miłosnym w tle... <świerszcze> ). Sama siebie momentami nie poznaję, nie mówiąc już o tym, że przy pisaniu niektórych scen spalałam się ze wstydu... W każdym razie kilka rozdziałów już tego mam, nawet tytuł, kombinuję jeszcze nad oładką i tak myślę, piętnastego maja, jak już się będzie po moich maturach, będzie można początki tegoż przeczytać na Wattpadzie.

Właśnie, a propos matur... Za mną polski, podstawa i rozszerzenie. Czuję się sponiewierana... Tak odrobinkę... Boję się, że podstawę spaliłam po całości, chociaż jak tak się dobrze zastanowić, to mogło mi też całkiem nieźle pójść... Nigdy, przenigdy bym się nie spodziewała Sienkiewicza na maturze. Nigdy. Już inna sprawa, że z "Trylogii" nic kompletnie nie kojarzę, ewentualnie urywki. Chociaż przyznać też trzeba, że jakoś wybrnęłam i dało radę. Z rozszerzenia za to jestem bardzo zadowolona. Tak mi podeszło, że coś pięknego. Temat rozprawki złoto. Cud, miód i malina. O istocie dramatu i tragizmie bohatera, do wszystkich moich ulubionych utworów odwołać się dało, nawet motyw z Hobbita przeforsowałam. A siedząca naprzeciwko mnie egzaminatorka niezłą miała minę, kiedy zdawszy sobie sprawę, że złą tezę postawiłam, skreśliłam półtorej strony tekstu.

Z tego miejsca dziękuję też za wszelkie wsparcie duchowe, to naprawdę pomaga. Pierwszy dzień za mną, teraz już będzie z górki. Byle się nie poddawać. Dalej, do przodu.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków