• Wpisów: 1509
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:55
  • Licznik odwiedzin: 322 131 / 2177 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Legolas uśmiechnął się, opierając się o drzwi kuchni pałacowej. Jego małżonka dostała od kucharek czysty fartuch, rękawy sukni podwinęła aż po łokcie i zagniatała właśnie ciasto, jednocześnie odpowiadając na pytanie jednej ze służek. Potem jej wzrok padł na drzwi, a widząc małżonka, uśmiechnęła się szeroko.
- Czy pałacowa kuchnia to na pewno odpowiednie miejsce dla króla Leśnego Królestwa? - spytała, podchodząc do niego.
- A dla królowej? - Legolas musnął dłonią jej policzek.
- Uważaj, cała jestem w mące. - Katrin zachichotała. - Uczę się piec chleb. - wytłumaczyła. - Chciałam... Zrobić coś sama na ucztę... - dziewczyna otarła wierzchem nadgarstka policzek, zostawiając na twarzy smugę mąki. Legolas starł ją z uśmiechem.
- Nigdy nie piekłem chleba, ale może przydam wam się tu na coś? - spytał, podwijając rękawy tuniki. Katrin chwyciła go za rękę.
- O, z pewnością. - odpowiedziała i pociągnęła go za sobą. Elf skinął głową służkom, a chwilę potem wziął się za ugniatanie kolejnej partii ciasta na lembasy.  Katrin musnęła dłonią jego policzek, zostawiają na nim białą smugę. Nie pozostał jej dłużny. Dziewczyna pisnęła, gdy nabrał mąki w obie garście i cisnął w nią białym pyłem. Nie minęło dużo czasu, a oboje ganiali się po kuchni, ze śmiechem rozsypując wokół mąkę. Jedna z kucharek roześmiała się, zgniatając ciasto pary królewskiej w jedną porcję.

Katrin ułamała kawałek jeszcze ciepłego chleba i włożyła do ust. Obok niej Legolas zrobił to samo. Oboje siedzieli przy kuchennym stole, obsypani białym pyłem. Kuchnia również była całą w mące.
- Świetnie ci wyszły. - odezwał się Legolas zjadając resztę lembasa.
- Dziękuję. - odpowiedziała Katrin. - Trzeba posprzątać. - Legolas skinął głową. Nie mogli przecież kazać służkom sprzątać bałaganu, którego sami narobili.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego