• Wpisów: 1490
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 20:24
  • Licznik odwiedzin: 321 004 / 2141 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Legolas zajrzał do komnaty, w której ulokowano Katrin, a nie zobaczywszy dziewczyny w środku, wszedł dalej, nieco zaniepokojony. Słońce zaczynało zachodzić, zbliżał się wieczór... Martwił się. Elf obrzucił uważnym spojrzeniem pomieszczenie. Potem odetchnął już spokojniej. Drzwi na taras stały otworem, wiedział więc już gdzie podziewa się jego zguba.
- Katrin? - odezwał się, wychodząc do niej, ale to co zobaczył przytrzymało go w miejscu. Dziewczyna siedziała tuż przy ścianie tarasu, oparta o nią plecami. Kolana podciągnęła pod brodę, a twarz skryła w dłoniach, drżąc od tłumionego szlochu. Legolas uśmiechnął się lekko, podchodząc do niej, choć doskonale wiedział jak musi być jej teraz ciężko. Katrin drgnęła, gdy położył jej dłoń na ramieniu, ale podniosła wzrok. Elf otarł wierzchem dłoni lecące jej po policzkach łzy.
- Nai arma mare... (Wszystko będzie dobrze...) - wyszeptał łagodnie.
- Nie rozumiem... - zaszlochała nerwowo dziewczyna. - Nie rozumiem niczego, co się stało. Jak się tu znalazłam, co tu robię, ani dlaczego to się stało... - Katrin osłoniła twarz ramieniem. Nie chciała, żeby oglądał ją w takim stanie, mimo, że tak naprawdę wcale go nie znała.
- Na pewno wszystko się wyjaśni. - Legolas ukląkł naprzeciwko niej. - Obiecałem, że spróbuję ci pomóc, ale nie wszystko da się załatwić od razu. - Katrin znów spojrzała mu w oczy.
- Ja przepraszam... - odezwała się, ocierając dłonią oczy. Legolas uśmiechnął się. Miała zaczerwienione policzki, co tylko dodawało jej uroku. - Nie powinieneś mnie zastać w takiej sytuacji. - dodała ciszej.
- Nie szkodzi. - odpowiedział miękko elf. - Może spróbujesz się przespać? Na pewno jesteś zmęczona, a kiedy trochę odpoczniesz, zobaczysz wszystko w zupełnie innym świetle. - Katrin pokiwała głową. Dała się nawet wziąć za rękę i odprowadzić z powrotem do środka, choć długo jeszcze nie mogła zasnąć.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków