• Wpisów: 1456
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:52
  • Licznik odwiedzin: 317 500 / 2059 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Legolas zajrzał do komnaty, w której zwykle spał z małżonką, podczas pobytu w Rivendell i uśmiechnął się lekko, widząc Katrin siedzącą na łóżku, wpatrzoną w widok za oknem.
- Hej... - odezwał się, podchodząc do niej bezgłośnie u objął ją ramieniem, siadając obok. Katrin pośpiesznie otarła łzy lśniące w oczach i spojrzała na niego. Elf odwzajemnił spojrzenie.
- Coś nie w porządku? - zagadnął, muskając palcami jej policzek.
- Chyba się po prostu... Stęskniłam. - odpowiedziała dziewczyna, biorąc drżący wdech i znów otarła oczy zachodzące mgłą.
- Nai arma mare... - Legolas delikatnie przyciągnął ją do siebie, a gdy oparła głowę na jego ramieniu, przytulił ją czule. Stwierdzenie "wszystko będzie dobrze" zawsze brzmiało jak pospolity, bezużyteczny frazes, który ludzie powtarzali, gdy nie wiedzieli jak inaczej zareagować na sytuację, ale kiedy te słowa wyszły z jego ust, zabrzmiały jak najprawdziwsza prawda, jaką wypowiedziano w całej historii Ardy. Katrin westchnęła cichutko, przysuwając się bliżej do ukochanego i również go objęła.
- Kocham cię bardzo... - usłyszała jego szept tuż przy swoim uchu. - Powiedz, że ty też... - Katrin przygryzła wargę, nagle delikatnie się rumieniąc, a potem musnęła wargami jego usta w delikatnym pocałunku. Nie musiała nic mówić. Zrozumiał ją bez słów...

  •  
  • Pozostało 1000 znaków