• Wpisów: 1456
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 22:52
  • Licznik odwiedzin: 317 500 / 2059 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: - Katrin, anglezuj! Anglezuj! - zawołał Legolas, prowadząc konia Katrin na lonży. Dziewczyna podskakiwała bezradnie w siodle.
- Ale on się... Rusza! - krzyknęła w odpowiedzi.
- Czasem tak ma. - uśmiechnął się elf. - Katrin to naprawdę nie jest trudne. Masz tylko wstawać i siadać w siodle, rytmicznie, nic więcej.
- Może kiedy się patrzy z boku to rzeczywiście nie jest trudne. - dziewczyna nerwowo ścisnęła lejce, kuląc się w siodle.
- To tylko kłus, wyobraź sobie co będzie, kiedy on zacznie galopować. - Legolas popędził konia, a kiedy Katrin pisnęła wystraszona, roześmiał się i ściągnął lonżę. - Przepraszam, nie powinienem... - powiedział. - Ale przestań proszę kulić się w siodle za każdym razem, kiedy tracisz równowagę. Zawsze, kiedy ucieka ci strzemię, albo koń szarpnie głową, zaciskasz palce na lejcach, garbisz plecy i pochylasz się nad jego szyją. A to najprostsza droga do tego, żeby spaść. - Katrin spojrzała na elfa,a jej oczy zaszły mgłą.
- A może ja się po prostu nie nadaję do siodła... - odezwała się ściszonym głosem, spuszczając głowę. Legolas podszedł do niej i biorąc za rękę, pomógł jej zsiąść. Dziewczyna otarła oczy dłonią.
- Niektórzy rzeczywiście nie mają problemu z jazdą konną, innym poczucie się pewnie w siodle zajmuje tygodnie. My ćwiczymy dopiero cztery dni. - pocieszył ją Legolas.
- Tak, ćwiczymy... Codziennie to samo. - Katrin westchnęła zrezygnowana, składając ręce na piersi. Legolas odpiął konia od lonży i poklepał po szyi, a potem podszedł do niej.
- A jak inaczej chcesz zobaczyć efekty? - spytał z uśmiechem. - Chodź, wracamy. Ale możemy spróbować znów po obiedzie. - Katrin skinęła głową. Samo przebywanie z księciem Mrocznej Puszczy sprawiało, że czuła się lepiej w świecie, który znała od tak niedawna.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków