• Wpisów: 1479
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:55
  • Licznik odwiedzin: 320 034 / 2111 dni
 
abc.atlant
 
Odkąd zaczął się sierpień wakacje lecą jak szalone i chociaż zostały już tylko trzy tygodnie (a może właśnie aż trzy tygodnie), zamierzam je wykorzystać jak najlepiej się da. W najbliższym na pewno wyjście do kina, kolejny wypad na zakupy, jazda konna i wreszcie wycieczka do Krakowa planowana od początku lata. Moja kochana Natka znalazła jakimś cudem dwa dni wolnego w pracy i wreszcie pojedziemy tam we dwie. Ja już raz byłam, ona pewnie też widziała Kraków, ale osobno a razem to co innego. Niedługo moja osiemnastka, wtedy chcemy odhaczyć ten Lublin (również planowany od początku lata), ale jak to będzie to też nie wiadomo (w końcu jeszcze dwa i pół tygodnia).

Na wczorajszy dzień nie zamierzam narzekać bo jak mnie wzięło to machnęłam dwa i pół rozdziału "Tożsamości wroga" w trzy godziny, co uważam za wspaniały wynik, dzisiaj udało się sklecić kolejny rozdział fanfica, ale tę niedzielę mogłam spędzić jednak trochę bardziej produktywnie, niż tylko oglądać w internetach nagrywki z wczorajszego koncertu.
Bez tytułu.jpg

Mnie tam zabrakło, była natomiast moja kuzynka, która hojnie mnie potem obdarowała zdjęciami i dużą porcją filmików, przez co zazdrość mnie zżerała jeszcze większa, ale nie tracę nadziei, że skoro ten niesamowity wokalista cieszy się w naszym kraju taką popularnością (podobno jeszcze nigdy nie spotkał się z tak głośnym przywitaniem jak to wczorajsze na stadionie) to przyjedzie kolejny raz, a wtedy będę na niego czekać z biletem i dużą dawką pozytywnej energii.

W tym roku przegapiłam bilety, co już samo w sobie było potworne, bo kiedy się ogarnęłam, że Sheeran będzie grał na narodowym były już kosmicznie drogie, a moi rodzice dodatkowo bali się mnie puścić samą do stolicy (jestem dzieckiem z prowincji, cóż poradzę). Zdecydowanie za późno dowiedziałam się, że Aśka jedzie i tak jakoś wyszło... W sumie to trochę mi było smutno na początku, ale cieszę się, że w ogóle o mnie pomyślała i dostałam te wszystkie filmiki (Asiu, kocham cię). Poza tym podobno leci do mnie pocztą "mała niespodzianka", więc czekam z niecierpliwością.
Ed Sheeran koncert 2.jpg

Kto mnie zna ten wie, że Sheeran'a poprostu uwielbiam, kto nie wiedział to też już wie. Tak więc czekam na następny koncert i szanse na swój wymarzony bilet, bo jednak słuchanie muzyki na żywo to zupełnie co innego niż z płyty i powtórzę się, ale co z tego; Rudy, szykuj gitarę i nak***wiaj piosenki, bo widzimy się następnym razem.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków