• Wpisów: 1478
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 19:38
  • Licznik odwiedzin: 319 906 / 2109 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Słuchałam ostatnio "Perfect" Eda Sheerana (swoją drogą jedna z moich ulubionych) oraz dogłębnie oglądałam ten teledysk po kilka razy i pomyślałam sobie, że skoro Ed może pisać piosenki dla swojej dziewczyny (i w przenośni i dosłownie, ale to długa historia) to dlaczego nie wrobić w podobny manewr naszego elfiego książątka z uszami w szpic... Soundtrack; youtu.be/2Vv-BfVoq4g

Katrin zbiegła po schodach, starając się nie nadepnąć na zwiewną białą suknię i uśmiechnęła się, widząc narzeczonego na werandzie domu Elronda, wpatrzonego daleko w Eregion z łokciami podpartymi na balustradzie. Dziewczyna wygładziła materiał spódnicy i poprawiła włosy spięte spinką w kształcie zielonego liścia, którą od niego dostała. Dziś było Święto Światła Gwiazd. To właśnie w przeddzień tego święta oświadczył jej się po raz pierwszy i nie wiedzieć kiedy stało się ono dla nich tym bardziej ważne.
- Mae govennen... - odezwała się, podchodząc do Legolasa i posłała mu promienny uśmiech, kiedy objął ją ramieniem.
- Mae govennen, kochanie. - odpowiedział, całując ją w policzek. - Prześlicznie wyglądasz. - szepnął, zbliżając usta do jej ucha.
- Dziękuję. - odpowiedziała również szeptem, rumieniąc się delikatnie.
- Przepraszam, że przeszkadzam.... - odezwał się Lindir - sługa Elronda, zachodząc ich od tyłu. - Jest poczta. - Legolas bez słowa, wziął od niego kopertę, od razu rozpoznając, że list pisał Gimli. Katrin zerknęła na tacę w ręku służącego, na której leżało jeszcze kilka kopert, w tym jedna niewielka i adresowana pochyłym pismem.
- Lindir, zaczekaj! - zawołała dziewczyna, podbiegając do oddalającego się elfa i wzięła w dłoń list, który przykuł jej uwagę. Na kopercie widniało jej imię, a krótki liścik niewątpliwie był pisany ręką Legolasa. Katrin przebiegła wzrokiem jego treść i podniosła wzrok na ukochanego, nagle nie wiedząc co powiedzieć.
- Miałaś to dostać później. - uśmiechnął się Legolas.
- Zaśpiewasz mi? - poprosiła Katrin. Elf skinął głową.

Katrin siedziała na balustradzie tarasu, w zapadających ciemnościach wsłuchując się w głos ukochanego, nucącego piosenkę, którą specjalnie dla niej ułożył. Patrzyła na niego ze zdumieniem, gdy w odpowiednim momencie uklęknął i wyciągnął ku niej dłoń, a ona ujęła ją i pozwoliła poprowadzić się w tańcu. Z uśmiechem oparła głowę na jego ramieniu, mocno go obejmując. Legolas uśmiechnął się, dźwięcznie kończąc śpiew i zamknął oczy, przytulając ją do siebie. Mieli dla siebie jeszcze calutką noc...

  •  
  • Pozostało 1000 znaków