• Wpisów: 1480
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 20:25
  • Licznik odwiedzin: 320 147 / 2115 dni
 
abc.atlant
 
05 lipca 2018r. godzina 22 minut 33
Niebo staje się zachmurzone i wszyscy obawiamy się zmiany pogody. Dzień prawie w całości spędzony na łataniu żagla, rozdartego wpół na całej długości, bo jakiś debil spadł z masztu, a chcąc złagodzić upadek, wbił w żagiel sztylet. Właściwie nie wiem na co liczył w tamtym momencie. Bo chyba nie na to, że czarne płótno utrzyma jego ciężar. Wszyscy siedzieliśmy wokół zwojów materiału, zszywając go i klnąc pod nosami. Wszyscy... Z wyjątkiem Jacka który nie potrafi utrzymać igły w dłoni (czasem zazdroszczę mu jego nieudolności). Moje place płynnie ślizgały się po płótnie, zszywając coraz to nowe partie materiału. Zaraz też zaczepiłam się przy wiązaniu węzłów, do końca dnia nie czując już palców. Cieszyłam się, że mogłam zająć czymś ręce i głowę, by nie musieć myśleć o tym wszystkim, co zostawiłam za sobą. William pewnie tęsknił za mną... Lub wręcz przeciwnie. Przeklinał dzień, w którym zobaczył mnie po raz pierwszy. Kocham go. Naprawdę kocham. Jest moją pierwszą prawdziwą miłością i nie chciałabym go stracić. Ale tak już się chyba stało, gdy znów wypłynęłam w morze. To... Dość skomplikowane...
Liz Harrington

Edit: Dzień spędzony na poligonie wojskowym pod hasłem "przygoda militarna". Pod opieką byłych wojskowych i dwóch przedstawicieli plemienia Słowian fantastycznie spędziłam popołudnie. Wojskowy tor przeszkód był rzeczywiście skomplikowany, ale zostałam pochwalona za zestrzelenie wszystkich metalowych ludzików (opłaca się mieć w szkole zajęcia ze strzelania). Pierwszy raz w życiu miałam też w rękach kuszę, rzucałam toporem i oszczepem. Na ściance wspinaczkowej miałam problem dopóki nie zaczęli krzyczeć, że mam sobie wyobrazić, że na górze, na drzewie siedzi Orlando Bloom. Wtedy jakoś to poszło. Całość utrzymana rzeczywiście w klimacie wojskowym. Wróciłam brudna, wytarzana w piachu i jeszcze nigdy wybrudzenie się nie sprawiło mi takiej przyjemności. Przy okazji odkryłam, że to właśnie na takich wyjazdach jestem w pełni szczęśliwa. Kiedy nie muszę się absolutnie niczym przejmować, ani niczym martwić.
IMG_20180706_172027_791.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego