• Wpisów: 1581
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 59 minut temu
  • Licznik odwiedzin: 312 971 / 1991 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Katrin ocknęła się ze snu, czując dłoń Legolasa na ramieniu i przewróciła się na plecy, spoglądając na niego. Musiał ledwie wrócić z porannego treningu, bo był już kompletnie ubrany i właśnie zsuwał z ramienia kołczan pełen strzał.
- Płakałaś przez sen. - odezwał się. Katrin otarła łzy z twarzy, a odwróciwszy się plecami do ukochanego, rozpłakała na dobre, kryjąc twarz w dłoniach.
- Katrin, słoneczko... - Legolas usiadł obok niej, kładąc jej dłoń na plecach i powoli pociągnął ją do siadu. - Co się dzieje? - spytał, gdy ufnie wtuliła się w niego i szlochała mu w pierś. Nie odpowiedziała, za to rozpłakała się na dobre, mocno go obejmując. Legolas przytulił ją również, kojąco gładząc po włosach, dopóki nie zaczęła się uspokajać.
- Służba jeszcze śpi, ale mogę ci zrobić coś do picia. - powiedział. - Coś ciepłego, na uspokojenie. - Katrin skinęła głową, usuwając się od niego. Narzuciła sobie na ramiona szlafrok. Po policzkach ciągle leciały jej łzy, kiedy schodziła z nim na dół do kuchni. Usiadła przy kuchennym stole, powoli się uspokajając.
- Często bywasz w kwaterach służby? - spytała, spoglądając na Legolasa.
- Teraz już nie, ale kiedy byłem dzieckiem, często tu przesiadywałem. Właściwie przychodziłem tu zawsze gdy tylko mój ojciec nie miał czsu mnie szukać. Po prostu znikałem mu z oczu. - dodał, stawiając przed nią kubek ciepłego płynu. Objął ją od tyłu. - Jak? Lepiej? - spytał. Katrin pokiwała głową.
- Miałam sen... - odpowiedziała, ujmując dłoń ukochanego w swoją. Wierzchem drugiej dłoni otarła łzy.
- Więc żałuję, że nie było mnie przy tobie, by móc cię ochronić. - elf ucałował ją w policzek. Katrin odwróciła się ku niemu z uśmiechem.
- Ty mnie uratowałeś. - powiedziała. Legolas odwzajemnił uśmiech.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków