• Wpisów: 1479
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:55
  • Licznik odwiedzin: 320 034 / 2111 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Dzisiejsze fragmenty zdecydowanie zainspirowane piosenkami Ery, ich wspaniałą kompozycją i klimatem, aurą oraz rzeczywistością średniowiecznych dworów królewskich.

Młodziutka, bo zaledwie dwudziestoparoletnia królowa stała przed poddanymi, w jedną dłoń ująwszy berło, w drugą jabłko. Srebrny diadem połyskiwał na głowie, kiedy patrzyła na oblicza swych ludzi.
- Przysięgam w obliczu Boga całemu Narodowi Mojemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie jej dla obrony całości granic, odzyskania samowładności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę. Gotowa jestem oddać życie za świętą sprawę Zjednoczenia i Niepodległości, bronić sztandaru narodowego i honoru oręża do ostatniej kropli krwi, oraz dbać o dobro powierzonych mi rycerzy. Tak mi Panie Boże dopomóż i niewinna męka Syna Jego. - głos nie zadrżał ani razu przy składaniu przysięgi. Zarówno jabłko jak i berło odłożyła na ich miejsce na bogato zdobionej poduszce. Kapłan podał jej klingę w pochwie, którą wzięła w obie dłonie, a skłoniwszy głowę, obnażyła ostrze i z nim w ręku uklękła, kiedy dokonywała się istota koronacji.
Ludzie przyglądali się temu w napięciu i zupełnej ciszy. Od tej chwili była ich królową, ich Panią, ich przewodniczką i matką narodu. Nie było odwrotu. W głębi sali stał mężczyzna. Surowe rysy twarzy i kwadratową szczękę podkreślał dodatkowo delikatny zarost i krótko przycięte włosy. Pogładził ukrytą w wydrążonej lasce szablę.
- Non ci si abitua. - wyszeptał do siebie. - Wkróce utracisz to, co dla ciebie ważne. - dodał, kładąc dłoń na rękojeści szabli.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków