• Wpisów: 1465
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 21:06
  • Licznik odwiedzin: 318 492 / 2082 dni
 
abc.atlant
 
Bez tytułu.jpg

Książka opowiada o pięciu bohaterów, choć jeśli miałabym wymieniać tych głównych, to na to miano zasługiwałoby dwoje z nich; Blue i Gansey. Blue pochodzi z rodziny jasnowidzów, w której kobiety są obdarzone nadnaturalnymi zdolnościami. Jej matka jest wróżką, przepowiada przyszłość i wróży z kart, nie byłoby więc niczym niezwykłym, gdyby i jej córka posiadała taki dar, ale Blue takiego daru nie ma. Jest jednak medium do kontaktów ze światem nadprzyrodzonym, może wzmacniać swoją energią energię swoich obdarzonych mocami ciotek i matki, co pozwala im np. na wyraźniejsze zobaczenie przyszłości. Natomiast Gansey i jego trzech przyjaciół (Adam, Ronan i Noah) tworzą paczkę niewyobrażalnie wręcz bogatych i snobistycznych chłopaków, z prywatnego, elitarnego liceum dla chłopców. Gansey jest pochłonięty poszukiwaniami legendarnego walijskiego króla i linii mocy, a pewnego dnia drogi jego i Blue się krzyżują (a wynikają z tego ciekawe rzeczy).

Do książki starałam się podchodzić sceptycznie i beż żadnych fajerwerków i może właśnie dzięki temu tak pozytywnie mnie zaskoczyła. Już od pierwszego rozdziału zostałam wciągnięta w nowy, niesamowity świat, może na początku mając trochę problem z rozpoznaniem który chłopak jest który. Wszystko tam jest tajemnicze, nic nie jest opowiedziane wprost, wielu rzeczy należy domyślić się samemu i też wiele wątków pozostaje do wyjaśnienia, aż do kolejnych tomów Kruczego Cyklu (bo jest to pierwszy tom z czterech).

Bohaterów jest cała masa. Jest wspomnianych czterech chłopaków, jest Blue, a oprócz tego są jeszcze liczne ciotki i kuzynki Blue, które również odgrywają w tej książce ważną rolę. Chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, że przy takim natężeniu postaci ciężko jest każdemu stworzyć własny charakter i nadać głębiej, niemniej Maggie Stiefvater właśnie to udało się doskonale. Bohaterzy są bardzo oryginalni. Choć to książka o nastolatkach, to nie opowiada ona o typowych przedstawicielach tej kategorii wiekowej. Każda z postaci ma stworzony indywidualny zróżnicowany charakter. Blue jest szaloną hipiską, która posiada niebanalną rodzinę i pomysły. Gansey jest typem chłopaka, którego wszyscy lubią i któremu zazdroszczą. Ronan to typowy “bad boy”, który szuka kłopotów. Adam jest biednym chłopakiem w szkole dla bogatych. Noah jest spokojny i milczący. Z tak różnorodnej paczki nie sposób znaleźć bohatera, który zostanie naszym ulubionym. Oprócz tego warto zwracać uwagę na szczegóły. Żaden z rozpoczętych wątków nie został porzucony, wszystkie zostały doprowadzone do końca, lub są kontynuowane w następnym tomie, co tym bardziej dodaje aury tajemniczości.

Nie spodziewałam się, że tak książka okaże się taka dobra, ale zaczynając ją czytać ciężko jest się nie wciągnąć. Najbardziej przyciąga cała otoczka poszukiwań i tytułowy Król Kruków. Czy istnieje? Czy legenda jest prawdziwa? Wraz z Ganseyem nie możemy się oderwać od poszukiwań. Towarzyszy im wiele humoru i ciekawych dyskusji pomiędzy bohaterami. Do tego ciekawe postacie i mamy przepis na dobry wieczór.

Warto zauważyć, jak bardzo subtelny jest w powieści wątek romansowy. Uwielbiam, gdy miłość w książce istnieje, ale jako dodatek, a nie główna najważniejsza część fabuły. Tutaj autorka skupiła się na akcji, najważniejsze jest odnalezienie Glendowera. Rozterki miłosne bohaterów spadają na drugi plan, co dla mnie jest ogromnym plusem. "Król Kruków" to naprawdę dobry początek serii, która myślę, że zadziwi nas w drugim tomie. Już teraz autorka kilkakrotnie zaskoczyła mnie. Dobrze skonstruowana fabuła, to nie wszystko – dołączył do tego piękny styl i oryginalny pomysł. Ta powieść jest pełna magii i chociażby dlatego warto po nią sięgnąć.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków