• Wpisów: 1550
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 21:58
  • Licznik odwiedzin: 311 224 / 1962 dni
 
abc.atlant
 
- Kate! - przez ogrodzenie sąsiadów przechyliła się Layne, machając do nowej znajomej. - Cześć! Też do kościoła? - spytała, widząc, że za dziewczyną z domu wychodzi Irena i znaczna część rodziny.
- Cześć Layne. - odpowiedziała nauczycielka z uśmiechem. - Dawno cię nie widziałam. Znacie się z Kate?
- Wczoraj wysłałyście mnie po marchewki. - odpowiedziała jej córka. - Layne była w swoim ogrodzie.
- Właściwie to masz może jakieś plany na wtorek? - zagadnęła dziewczyna.
- Nie. - odpowiedziała Kate, zresztą zgodnie z prawdą.
- Może obejrzymy film, albo posłuchamy razem muzyki... Albo coś w tym guście... To jak? - Kate zerknęła na przybraną mamę.
- Super. - odpowiedziała. Layne uśmiechnęła się.
- Cześć Poula. - odezwała się, widząc dziewczynę idącą ku bramie. Nastolatka tylko obrzuciła ją spojrzeniem i przewróciła oczami z pogardą. - Oho, wkurzyła się... Może to zabrzmi wrednie, ale lubię ją denerwować. - Kate zachichotała, słuchając koleżanki. - To co, jesteśmy umówione?
- Pewnie. - odpowiedziała Kate, ciągle się uśmiechając. Layne odwzajemniła uśmiech.
- Wtorek. Nie zapomnij. - dodała jeszcze, odbiegając w głąb swojego podwórka.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków