• Wpisów: 1550
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 21:58
  • Licznik odwiedzin: 311 224 / 1962 dni
 
abc.atlant
 
Kate leżała skulona pod kołdrą, próbując zasnąć, ale uniosła się na łokciu, słysząc odgłos przychodzącego SMS-a.  Uśmiechnęła się, odczytując wiadomość. Loic pamiętał o niej, choć był daleko. Ułożyła się wygodniej, odpisując i przy okazji wyciszyła komórkę, nie chcąc wzbudzać zainteresowania Pouli, ale dziewczyna i tak zdążyła już zwietrzyć temat do rozmowy.
- Kto do ciebie pisze o tej porze? - rzuciła lekko, przewracając się na bok tak, że teraz leżała twarzą do Kate. Dziewczyna spojrzała na nią.
- Chłopak. - odpowiedziała niezobowiązująco, wracając do pisania wiadomości.
- Masz chłopaka? - Poula uniosła brwi z niedowierzaniem.
- Dlaczego miałabym nie mieć? - spytała prowokacyjnie Kate.
- Bo wyglądasz mi na cichutką, grzeczniutką dziewczynkę, która tylko siedzi nad książkami. Takie nie mają chłopaków. Ich miłością są podręczniki. - Kate nie uznała za stosowne odpowiedzieć i w pokoju zapadła cisza, którą chwilę potem przerwało skrzypnięcie łóżka Pouli.
- Wolałabyś być frajerką bez przyjaciół, czy mieć takich, którzy potajemnie cię nienawidzą?
- Frajerką bez przyjaciół. - odpowiedziała Kate, nie patrząc na rówieśniczkę.
- Twoje życzenie może się spełnić. - rzuciła Poula, a widząc minę Kate skrzywiła usta. - No co, żartowałam. Grasz w prawdę, czy wyzwanie?
- Kładę się. - odpowiedziała Kate i wsunęła głębiej pod kołdrę. Było jej przykro. Uśmiechnęła się słabo na kolejną wiadomość od Loic’a, ale nie pocieszyła jej ona zbytnio. Nie miała bladego pojęcia, dlaczego Poula jej nie lubi. Nie zrobiła jej przecież nic złego.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków