• Wpisów: 1468
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 22:26
  • Licznik odwiedzin: 318 860 / 2088 dni
 
abc.atlant
 
Kate zamknęła za sobą drzwi kuchni, korzystając z tego, że mogą pobyć z panią Ireną we dwie. Oparła się o ścianę, składając ramiona na piersi. Nauczycielka podniosła na nią wzrok i Kate dostrzegła w jej oczach poczucie winy.
- Wytłumacz mi to. - poprosiła dziewczyna. - Nie chciałaś mnie niepotrzebnie martwić? Ten tekst znam już na pamięć.
- Nie masz dla mnie usprawiedliwienia, wiem. -  odpowiedziała nauczycielka. - Nie wiedziałam jak przyjmiesz to, że mój drugi z braci ma córkę w twoim wieku. Zwłaszcza, że to trudne dziecko. W porządku?
- Nie! - Kate podniosłą głos. - Widziałaś ją?! Widziałaś jej cichy, buty i fryzurę? Jak z żurnala!
- Jest bardzo ładna, to prawda. - Irena upiła łyk herbaty z kubka.
- Skoczymy po południu na zakupy? - nauczycielka spojrzała na córkę.
- Ostatnio kupiłyśmy masę ubrań. - przypomniała.
- Proszę. Chcę, żeby mnie polubiła...
- Polubi cię ze względu na ciebie, nie na ubrania. - Kate przygryzła wargę, spuszczając wzrok. Irena westchnęła. - No, dobrze. Parę nowych bluzek nie zaszkodzi. - dziewczyna uśmiechnęła się.
- Dziękuję, dziękuję, dziękuję... - wyrzuciła z siebie, obejmując przybraną mamę za szyję.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
  • awatar
     
     
    gość
    Na miejscu Kate również wolałabym wiedzieć wcześniej. Mogłaby się wtedy jakoś przygotować na spotkanie z jeszcze jedną nową osobą, zwłaszcza, że "to trudne dziecko". :) Ale Kate jest dzielna. Da sobie radę. :)