• Wpisów: 1480
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 20:25
  • Licznik odwiedzin: 320 173 / 2115 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Jak tam weekend majowy? Ja odpoczywam do środy, a potem w sumie też, bo wycieczka do Zakopanego. :3 Ciekawe ile mnie ominie bardzo ważnych rzeczy przez ten czas...

Nadrabiam książkowe zaległości (wchłonęłam już sześć i pół książki...), można powiedzieć, że filmowe też, oprócz tego dzisiaj zaliczyłam drugą z trzech tras rowerowych, które też zaplanowałam sobie na ten weekend, więc pod tym względem jest dobrze. Przynajmniej się nie opierdzielam i jestem bardzo produktywna. Trochę gorzej z czytaniem "Lalki", bo nie mogę przebrnąć przez tę pozycję, do szału mnie doprowadza. Sześćset stron rozmów o alkoholu i pieniądzach, o pieniądzach na alkohol i cenach alkoholu - bo w którym miejscu bym nie otworzyła trafiam na to właśnie - to chyba trochę za dużo. Nie mówiąc już o tym, że muszę napisać parę wypracowań pod "Nieboską komedię", ale dla mnie to tylko jedna zarwana noc, nawet nie. Z pisaniem jako takim już trochę ciężej.

"Historia naturalna smoków" rozwinęła mi się trochę nie w tę stronę co trzeba i mam teraz zastój, bo zupełnie nie wiem co z tym zrobić i jak to odkręcić, ale spokojnie, coś wymyślę. "Teoria szczęścia" stoi w miejscu. Po prostu. Doszłam do jednego z momentów kulminacyjnych i nie mogę ruszyć dalej. Nie potrafię wprowadzić do fabuły wątków, które są dość kluczowe. Chyba najpierw wygrzebię się z tego, co zrobiła Limmaniel, a dopiero potem zajmę się sprawą Kate i jej nowej rodziny. Tak będzie wygodniej... A Limmaniel rzeczywiście dość narozrabiała. Są takie momenty, kiedy wolałabym mieć większy wpływ na poczynania swoich bohaterów...

Poza tym drugi tom "Pamiętników Lady Trent" już zamówiony i do odbioru jutro w księgarni. Teoretycznie przyjechał już dzisiaj po południu, a jak to będzie w praktyce to się jutro okaże. Mam tylko nadzieję, że rzeczywiście przyjechał i że nikomu nie został odsprzedany (ale kto w dzisiejszych czasach kupuje książki). Wczoraj obejrzałam "Mamma Mię!", bo bez tego musicalu majówka nie istnieje, a dzisiaj trafiłam na zwiastun drugiej części i chyba trzeba będzie się wybrać do kina. No i powodzenia dla wszystkich maturzystów! Za rok to ja będę na ich miejscu.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Kocham czytać książki, ale w technikum przeczytała chyba tylko jedną lekturę od początku do końca. Resztę leciałam na streszczeniach, a raz nawet udał mi się napisać kartkówkę najlepiej z całej klasy, czytając tylko streszczenia i opracowania. Maturę też zdałam za pierwszym razem, a niby mówili, że na samych streszczeniach się nie da. Hehehe, da się :P.
    A ja pamiętam jak pisałaś wpis o tym, że idziesz do nowego liceum, a tu już za rok matura :P.
     
  • awatar
     
     
    gość
    Pamiętam tę mękę z "Lalką". Zresztą ja tam nigdy za lekturami nie przepadałam.
    Ale jest to pozycja, którą powinno się znać, więc to ważna lektura. Przeczytaj. :)
     
  •  
     
    Bosz, "Lalka" to jedyne czego za Chiny przebrnąć nie mogę :/

    U mnie dziś wyjątkowo pechowo - rano moja biała kotka podrapała mi nowiutki biały fotel (taki biurowy, do kompa) i teraz mam na oparciu paskudne dziurki :( A potem szalała jak głupia i stłukła mi prześliczną nocną lampkę w stylu Shabby Chic - nie wiem gdzie ja teraz znajdę podobną :(:(:(