• Wpisów: 1556
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 20:28
  • Licznik odwiedzin: 311 456 / 1966 dni
 
abc.atlant
 
Bez tytułu.jpg

Jest to manga intrygująca i dość nietypowa. Nietypowy jest nawet jej początek, o tytule nie wspominając, ponieważ opowieść zaczyna się... Informacją o zgonie głównej bohaterki. Sakura Yamauchi, na oko gimnazjalistka, jest przewlekle chora na trzustkę. Dokładna nazwa jej choroby nie pada w mandze ani razu, ale też nie ona jest tu najważniejsza. Czytelnikowi wystarczyć musi zapewnienie, że schorzenie jest z gatunku śmiertelnych, a sama historia skupia się na ukazaniu, jak Sakura przeżywa dzień po dniu dany jej jeszcze czas. Nie jest ona jedyną ważną postacią, gdyż na stronach mangi towarzyszy jej introwertyczny "Kolega z klasy, który zna tajemnicę". To nietypowe miano, ale bierze się ono po części z tego, że prawdziwe imię chłopaka nie pada ani razu, a po części z tego, że tylko on jeden, wyłączając oczywiście rodzinę Sakury, wie o stanie jej zdrowia. Dziewczyna nie chce obciążać wiedzą o swojej chorobie otoczenia, a wspomniany kolega odkrywa jej sekret w wyniku czystego przypadku. W ten sposób, chcąc nie chcąc, staje się powiernikiem i przyjacielem Sakury...

Powyższe przedstawienie fabuły może wydawać się potężnym tudzież niewybaczalnym spoilerem, ale tak naprawdę streszcza tylko część pierwszego rozdziału.

Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z jakości wydania, które udostępniło polskiemu czytelnikowi Dango (jak zresztą w większości przeczytanych mang od tego wydawnictwa). Całość sprawia solidne i estetyczne wrażenie. Okładka jest utrzymana w ciepłej, sympatycznej palecie barw, a czyta się bardzo wygodnie. Co prawda pierwsze i ostatnie strony wymagają dość mocnego rozchylenia, by "dobrać się" do tekstu na bokach, ale samej mandze jako takiej w żadnym razie to nie szkodzi. Użyte czcionki są bardzo czytelne, a bywa, że również dość zróżnicowane. Tłumaczenie jest bardzo płynne i sympatyczne. W mojej ocenie dialogi zostały przetłumaczone w sposób świetnie dopasowany do rysów charakterologicznych postaci, podobnie jak używane przez nie słownictwo, które ma odpowiednio młodzieżowy styl i dobrze oddaje emocje oraz przemyślenia bohaterów w poszczególnych scenach. Warto też zaznaczyć, że przetłumaczone zostały wszystkie występujące w mandze onomatopeje. Ich spolszczone wersje ładnie się zresztą komponują i nie utrudniają cieszenia się lekturą.

Także kreska nie nastręcza żadnych problemów przy czytaniu. Akcja toczy się w różnych lokalizacjach i nie brak tutaj zarówno standardowych wizyt w szkole, jak i różnych restauracji, zajazdów, hoteli, domów i licznych innych miejsc. Postaci zostały narysowane w bardzo ładny, proporcjonalny sposób. Nie ma też żadnych trudności z odróżnieniem, kto jest kim. A podsumowując powyższe wywody, z zadowoleniem stwierdzam, że manga w żadnym razie nie zawiodła moich oczekiwań. Otrzymałam ładnie zaprojektowaną i solidnie wydany tomik w słodko­‑gorzkim klimacie okruchów życia, z lekkimi naleciałościami romansu oraz komedii.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego