• Wpisów: 1493
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 19:52
  • Licznik odwiedzin: 308 441 / 1906 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Kate z trudem powstrzymała się od trzaśnięcia drzwiami wejściowymi, szarpnięciem rozpięła kurtkę, zdjęła buty, nie troszcząc się o porządne ustawienie ich pod ścianą i pociągnęła nosem, kierując się do swojego pokoju. Oczy zachodziły jej mgłą i kwestią czasu było, jak po policzkach popłyną jej łzy. Torbę rzuciła na dywan, a sama zwinęła się w kłębek na łóżku, obejmując ramionami poduszkę. Zaszlochała cichutko, przytulając się do niej.
- Kate... - odezwała się jej przybrana mama, zaglądając do niej. - Kate, co się stało? - spytała, siadając na skraju łóżka.
- Nic. - odpowiedziała Kate, pociągając nosem. Irena przekrzywiła głowę, patrząc na nią. Dopiero uczyła się rozumieć nastroje i zachowania córki. Delikatnie pogładziła ją po plecach.
- A gdybym... Zrobiła nam czekoladę? Z piankami. Twoją ulubioną. Porozmawiamy... - Kate podniosła głowę, patrząc wprost na nią.
- Daruj sobie. - odpowiedziała przez łzy i znów pociągnęła nosem.
- No cóż... Gdybyś mimo wszystko chciała porozmawiać, będę w salonie. - odpowiedziała Irena, poklepała córkę po plecach i wyszła.

Irena siedziała w salonie przy włączonym telewizorze. Nadawali jeden z jej ulubionych programów, ale ona nie potrafiła się na nim skupić. Kate nie przyszła na kolację, cały dzień przeleżawszy w łóżku i nie miała na nic ochoty. A nauczycielka nie potrafiła zachęcić jej do zwierzeń. Irena upiła łyk czekolady z kubka i zerknęła na drugi kubek stojący na stoliku, który czekał na Kate.
Dziewczyna powoli weszła do salonu już umyta i przebrana w piżamę, przytulając do siebie poduszkę, jakby była jej jedyną ostoją. Powoli przeszła przez pokój i usiadła na kanapie, opierając głowę na ramieniu przybranej mamy. Irena uśmiechnęła się do siebie, obejmując córkę ramieniem. Siedziały tak sobie we dwie, zupełnie nie zwracając uwagi na włączony telewizor.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego