• Wpisów: 1493
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 19:52
  • Licznik odwiedzin: 308 441 / 1906 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Irena kichnęła, ledwie zdążywszy zasłonić usta kawałkiem szalika i pociągnęła nosem, wygodniej układając się na poduszkach, na kanapie. Głowa jej pękała, chyba miała gorączkę.
- No, coś cię chyba bierze. - odezwała się Kate, stawiając na stoliku kubek herbaty i zerknęła na przybraną mamę.
- Nic mi nie będzie. - zaprotestowała nauczycielka, wracając do sprawdzania testów. Kate przyklęknęła obok.
- A możesz mi to obiecać? - spytała. Irena zerknęła na nią, nie do końca wiedząc, co począć. - Dobra, to inaczej. - mruknęła zdeterminowana dziewczyna, wyjmując z dłoni przybranej mamy naręcze testów. - Jesteś chora i nie będziesz mi się teraz z tym męczyć! - zawołała, będąc już w przedpokoju. - Zaraz zadzwonię do pani Bożeny, to cię jutro zmieni w pracy!
- Nie, nie, Kate poczekaj! - zawołała za nią Irena, zrywając się z kanapy, ale Kate już chwyciła za słuchawkę i wybrała numer. Nauczycielka wyrwała jej słuchawkę z ręki, a chwilę potem usłyszała po drugiej stronie głos przyjaciółki.
- Bożena? Bożena... - odezwała się, a zaraz potem zaniosła kaszlem. Umilkła, słuchając przez chwilę słów koleżanki, kilka razy potaknęła, w końcu podziękowała, przeprosiła za kłopot i odłożyła słuchawkę. Złożyła ręce na piersi, mordując przybraną córkę wzrokiem.
- Jesteś z siebie zadowolona? - spytała. Kate skinęła głową.
- Jesteś przeziębiona. - odpowiedziała. - Połóż się, proszę.

Irena rozkaszlała się, pociągnęła nosem i skuliła pod ciepłym pledem na kanapie. Kate usłużnie podała jej pudełko chusteczek.
- Dzięki, słonko. - odezwała się nauczycielka.
- Już nie jesteś zła? - spytała Kate, półleżąc na oparciu kanapy.
- Parę dni odpoczynku dobrze mi zrobi. - zdecydowała jej mama. Kate oparła podbródek na dłoni.
- To możesz mnie zarazić i pochorujemy sobie we dwie. - stwierdziła z uśmiechem. Nauczycielka trzepnęła ją szalikiem.
- Jeszcze czego! Już mi stąd, do lekcji! - zganiła ją, a kiedy Kate ze śmiechem pobiegła do siebie, uśmiechnęła się. Kochała tę istotkę. Miłością płynącą prosto z serca.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego