• Wpisów: 1468
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 22:26
  • Licznik odwiedzin: 318 860 / 2088 dni
 
abc.atlant
 
Kolejnej nocy znów spała niespokojnie. Na ścianie księżyc kreślił dziwaczne cienie. Nie wiedziała kiedy zasnęła. Miała krótki sen o polipie, który oplótł ją swoimi mackami, a jego wielkie ślepia śmiały się do niej. Próbowała mu uciec, czmychając między czułkami, ale jakby się nie starała, zawsze jedna z nich stawała jej na drodze. Obudziła się zlana potem i z krzykiem na ustach. Na wpół przytomna spojrzała dookoła. Ani śladu polipa. Usiadła na łóżku i potrząsnęła głową. Taki sen mógłby chyba zainteresować psychologa albo tłumacza snów.
Kate odrzuciła kołdrę i poszła do kuchni. Wypiła dwie szklanki wody. Była już całkowicie rozbudzona. Spojrzała na zegarek - dopiero piąta. Na dworze zaczynało się już robić jasno. Słysząc hulający na dworze wiatr, z rozkoszą wpełzła z powrotem pod kołdrę. W łóżku było ciepło, jak w małej jaskini.
Pani Irena przyniosła Kate do łóżka filiżankę herbaty. Gorącej, pachnącej, ziołowej herbaty.
- Nicholas Sparks? - spytała, widząc książkę, leżącą na szafce nocnej. - Czytałaś jego powieści?
- Głównie dlatego, że mi pani poleciła. - odpowiedziała dziewczyna, nie patrząc na nauczycielkę. - To dobry pisarz. - stwierdziła.
- Bardzo dobry. Weź prysznic, a potem zjemy śniadanie. - zaproponowała. Kate westchnęła w duchu. Najchętniej zostałaby w łóżku, naciągnęła na głowę kołdrę i odgrodziła się od tego okrutnego świata. Mimo to chwilę potem usiadła przy stole razem z nauczycielką. Pożądliwym wzrokiem spojrzała na pachnące bułki. Z ociąganiem wzięła chleb razowy i położyła na niego plasterek sera.
Ciepłe, szare oczy nauczycielki nagle zaczęły jej przypominać oczy kobiety ze zdjęcia. Oczy mamy. Poczuła łzy napływające do oczu i udała, że kaszle. Podczas kaszlu łzy często wzbierają pod powiekami. Pani Irena przez cały czas siedziała spokojnie na krześle.
- Lepiej? - spytała, gdy Kate już się uspokoiła. Dziewczyna potaknęła i otarła oczy.
- Zakrztusiłam się! - odpowiedziała. Nauczycielka jedynie spojrzała na nią nieco dziwnie, ale nie odezwała się już ani słowem.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków