• Wpisów: 1479
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 22:55
  • Licznik odwiedzin: 320 071 / 2112 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Gdy Irena wjechała na ulicę, przy której mieszkała, z daleka dostrzegła skuloną postać, opartą o ogrodzenie. Zahamowała z piskiem i wybiegła z samochodu, nawet nie zamykając drzwi.
- Kate, Kate... - złapała ją za ramiona, pochyliła głowę, próbując zajrzeć jej w oczy. Dziewczyna stała skulona w strugach padającego deszczu, na głowie miała kaptur od bluzy, na to narzuconą kurtkę, poza tym czarne spodnie i nowo kupione buty. Obok niej leżała torba do skzoły. Kuliła się w sobie i pochylała do przodu, wstrząsana spazmami płaczu.
- Kate, Jezu, co się dzieje? - Irena złapała jej twarz w dłonie i zmusiła, żeby spojrzała na nią. Zobaczyła otarcia na twarzy dziewczyny, jednym ruchem zerwała jej kaptur z głowy i odgarnęła długie włosy. Jej szyja była sina. Ze śladami odciśniętych palców. Policzek też był pokryty siniakami. Kobieta czuła, jak dłoń jej drży, kiedy delikatnie muskała palcami szyję dziewczyny.
- Chodź do samochodu. - jej głos był zduszony od tłumionej furii. Jak ktokolwiek mógł się posunąć do czegoś takiego?

Irena zaparkowała przed swoją bramą wjazdowa i bez słowa weszły do domu. W mieszkaniu zaprowadziła Kate do salonu i posadziła na kanapie, wciąż szlochającą dziewczynę.
- Kate. Popatrz na mnie. - powiedziała twardo, siadając obok niej i odwracając ku sobie. - Co się stało?
- Ja... Nie mogę... - szepnęła, kręcąc głową i chowając ją w ramionach, jakby chciała zniknąć, tak, żeby nikt nie mógł jej widzieć.
- Kate... - nauczycielka wsunęła jej palce pod brodę i uniosła głowę. Patrzyła w jej smutne oczy, przepełnione bólem, upokorzeniem i rozpaczą. I zorientowała się, że zabiłaby wszystkich, którzy do tego doprowadzili. Bo ona już się stała najważniejszą osobą w jej życiu. I nie wiedziała, gdzie ją to zaprowadzi. Ale miała świadomość jednej, zasadniczej rzeczy. Nigdy, przenigdy nie pozwoli jej skrzywdzić.
- Chcesz skorzystać z łazienki? - spytała cicho, wstając i wyciągając w kierunku dziewczyny rękę. Ona spojrzała na dłoń nauczycielki, ujęła ją w z ufnością i pokiwała twierdząco głową. Zaprowadziła ją do łazienki, dała czyste ręczniki. Dotknęła dłonią jej policzka. - Już nigdy nikt cię nie uderzy. - wyszeptała.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Wiky the Metal-Punk!: W domach dziecka często tak sytuacja wygląda. Albo nawet gorzej, kiedy dzieci są molestowane. Sporo książek o tym przeczytałam podczas pisania "Prosto z serca". To jest fragmencik zainspirowany "Zakrętami losu" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Konkretnie trzecią częścią. Tam jest kobieta, która była bita przez męża.
     
  •  
     
    Czemu Kate spotykają takie okrucieństwa? Czy to naprawdę tylko dlatego, że nie ma rodziców?