• Wpisów: 1488
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 21:43
  • Licznik odwiedzin: 320 872 / 2135 dni
 
abc.atlant
 
Cześć. Jak tam powrót do szkoły po przerwie świątecznej? Bo u mnie jeszcze nigdy nie było lepiej. Nauki jak zwykle przybywa i przybywa, ale w obliczu zbliżających się ferii to nieważne (martwi mnie jedynie odpowiedź z angielskiego, od której wciąż próbuję się wymigać i chyba już mi się nie uda). Najważniejsze, że na noc biologów jedziemy. Osobiście już nie mogę się doczekać, bo taki wyjazd zawsze jest miły, kiedy towarzystwo jest fantastyczne, a jeszcze kiedy jedzie się na warsztaty odpowiadające swoim zainteresowaniom to podwójna frajda (będę hodować komórki rakowe, przebije to ktoś?).

No i przestałam się porównywać z innymi. Stwierdziwszy, że w nowym roku muszę coś z tym swoim życiem zrobić, zmieniłam podejście do ocen i szkoły. To miejsce, w którym - owszem - uczę się, ale poza tym to mają być najlepsze lata mojego życia. Więc po prostu przestałam się przejmować czymkolwiek. Staram się nadal, bo chcę do czegoś w życiu dojść, uczę się tyle ile trzeba i na miarę swoich możliwości, ale nie staram się koniecznie wszystkich przewyższać. Mam jedną taką w klasie. We wszystkim musi zawsze być najlepsza i wcale nie jest z tego powodu szczęśliwa. Ja nie muszę. Najwyższa średnia w klasie czy szkole nie jest mi do niczego potrzebna. Bo wiem co jest ważniejsze. I w takim przekonaniu pójdę dalej.

Wena wróciła, zaczęłam pisać opowiadanie ze smokami, ale idzie to dość opornie i chyba znowu muszę głębiej wejść w Śródziemie, bo ostatnie dłuższe opowiadanie w tym uniwersum pisałam przed wakacjami, a pierwszy rozdział nowego co prawda już mam skończony, ale jest drętwy, nie wiadomo o co w nim chodzi i zwyczajnie mi się nie podoba. Relacje Legolasa i Katrin nagle stały się strasznie sztywne i nie bardzo wiem jak to naprawić no i jest jeszcze Limmaniel. Elfka, która jest jednocześnie zagadką, nawet dla mnie. Robi co jej się podoba, nikogo nie słucha, jest uparta i doskonale wie czego chce. Nie do końca umiem nad nią zapanować, ale spokojnie, damy radę. Najtrudniej będzie jeśli chodzi o jej przypadłość, bo to jednak dość skomplikowane, a muszę to jakoś wpleść do fabuły.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Widzę, że bardzo zmieniłaś podejście do siebie i życia. Ale tak się właśnie dzieje "po drodze" - cały czas się zmieniamy, kształtują nas uczucia i doświadczenia.
     
  •  
     
    Super, że dobrze się czujesz :D. Ciekawa jestem tej nocy biologów! Hodowanie komórek rakowych? Nieźle :D. Ja jak jeszcze chodziłam do podstawówki, to pojechałam na dwudniową sesję, na której m. in. wytrącałam chlorofil z liści bukszpanu, a potem od chlorofilu oddzielałam ksantofil :P. To też było mega :D.
    Naukowe sprawy są świetne. Mój umysł zalicza się jednak do humanistycznych, ale w niczym mi to nie przeszkadza, ba! Nawet lepiej! Analiza językowa tekstów i wypowiedzi jest po prostu nieziemska ;).
    No to czekam na kolejne opowiadania, skoro wena jest to trzeba pisać :D.
     
  •  
     
    U mnie też rok zapowiada się super. ^^ Też mam w klasie takie trzy co są najlepsze iwgl. Chyba w każdej klasie są takie XD