• Wpisów: 1442
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 19:34
  • Licznik odwiedzin: 304 050 / 1809 dni
 
abc.atlant
 
- Kate... - odezwała się któregoś dnia pani Irena. Dziewczyna z westchnieniem zamknęła w szafce materiały, ale spojrzała na nauczycielkę pytająco. - Czy ty masz jakieś inne buty, oprócz tych, które masz na sobie? - Kate zerknęła na swoje stare, poprzecierane tenisówki.
- Nie. - pokręciła głową przecząco. - Dlaczego pani pyta?
- Jest zdecydowanie za zimno, żeby chodzić w tenisówkach.
- Nie stać mnie na nowe buty. - odpowiedziała dziewczyna.
- Nie możesz całej zimy przechodzić w tych. To twoja ostatnia lekcja? - Kate niepewnie pokiwała głową. - Więc zabieram cię do galerii. A... Nie chcę słyszeć żadnych protestów.
- To podchodzi pod porwanie... - stwierdziła szeptem dziewczyna.
- Więc cię porywam. - uśmiechnęła się pani Irena. - Chodź.
Kate niepewnie weszła za nauczycielką do sklepu obuwniczego. Nie miała pojęcia co tu robi, ale wiedziała, że nie powinno jej tu być.
- Pani profesor... - odezwała się w końcu. - Nie chcę nowych butów. Chcę, żeby pani podarowała dobie gesty miłosierdzia wobec ”sierotki”. Już o tym rozmawiałyśmy. - powiedziała zdecydowanie.
- Jakiej sierotki? - zdziwiła się nauczycielka. - Ja tu widzę tylko swoją najzdolniejszą uczennicę. Nie sugeruj się ceną. - dodała jeszcze, znikając między półkami. Kate westchnęła ciężko, ale zrobiło jej się dziwnie ciepło na serduszku. A chwilę potem siedziała na ławce, wsuwając stopy w zamszowe botki.
- I jak? - zagadnęła pani Irena, stojąca obok.
- W porządku. Są fantastyczne. - odpowiedziała ugodowo Kate. - Na pewno nie chce pani wydać pieniędzy na coś innego?
- Nie. - nauczycielka zdecydowanie pokręciła głową. - A z moich obserwacji wynika, że potrzebujesz też kurtki.
Chwilę potem Kate szła za nauczycielką holem galerii handlowej, ściskając w dłoni uchwyty dużej torby, w której spoczywała świeżo kupiona czarna kurtka w połyskujące gwiazdki. Dziewczyna uśmiechnęła się lekko.
- Potrzebujesz czegoś jeszcze? - spytała pani Irena, odwracając się do niej.
- Nie. Ale dziękuję za troskę. - odpowiedziała Kate. - Pani profesor... - odezwała się zaraz, a kiedy nauczycielka ponownie odwróciła się w jej stronę, mocno się do niej przytuliła. Nauczycielka zamarła w bezruchu zaskoczona, ale potem uśmiechnęła się, również obejmując dziewczynę. Może właśnie tego było jej najbardziej brak przez te wszystkie lata?

  •  
  • Pozostało 1000 znaków