• Wpisów: 2563
  • Średnio co: 15 godzin
  • Ostatni wpis: 58 minut temu
  • Licznik odwiedzin: 296 068 / 1691 dni
 
abc.atlant
 
Wybaczcie, że taki krótki... Nic więcej nie wymyślę.

Siedzieliśmy u stóp Samotnej Góry nie wiedząc co dalej począć. Miasto na Jeziorze ginęło właśnie w ogniu smoka i nic nie mogliśmy na to poradzić. Spoglądałem ku niemu, kiedy coś przykuło moją uwagę i sprawiło, że zerwałem się z miejsca.
- Co się stało? - zapytał natychmiast Ori.
- Spadł, wiedziałem. - odpowiedziałem, wyglądając smoka, którego nie było już widać na niebie. - Nie żyje. - odwróciłem się ku towarzyszom. - Smaug nie żyje.
- Na mą brodę! - krzyknął Gloin, patrząc w niebo. - Chyba rzeczywiście. Kruki wracają do Ereboru.
- Wieść się rozniesie. - dodał Balin. - Niedługo każde stworzenie w Śródziemiu będzie wiedziało, że smok nie żyje. - krasnoludy wydały z siebie okrzyki zachwytu. Wszystkie... Oprócz Thorina, który najwyraźniej nie był zbyt zadowolony. Dziwiłem mu się. Teraz nie miał już przecież powodów do zmartwień. Czy miał?

  •  
  • Pozostało 1000 znaków