• Wpisów: 2563
  • Średnio co: 15 godzin
  • Ostatni wpis: 34 minuty temu
  • Licznik odwiedzin: 296 068 / 1691 dni
 
abc.atlant
 
Dobry wieczór wszystkim. Właśnie minął ostatni dzień wakacji i... O rany, czy wam też jest tak strasznie smutno z tego powodu? Nie tak dawno płakałam na zakończeniu roku szkolnego, a teraz żal mi tych dwóch miesięcy wolności, które przeminęły z wiatrem (nawiązanie? być może) zdecydowanie za szybko. To było dobre lato. Jak sen. I chociaż mam wokół siebie wiele namacalnych dowodów, świadczących o tym, ze naprawdę to wszystko przeżyłam, od paru godzin to naprawdę przypomina piękny sen. Nie chcę, żeby to się skończyło...

Od tych paru godzin znów rezyduję w internacie i czuję się, jakbym w ogóle stąd nie wyjeżdżała. Nie umiem określić, czy to dobrze, czy źle. Wiem tylko, że tak naprawdę tu jest teraz moje miejsce. I pora powoli wrócić do rzeczywistości. Znów podjąć walkę o jak najlepsze oceny na świadectwie, znów zawalczyć o... siebie. Zamknąć wakacyjny rozdział powieści zwanej życiem i zacząć pisać nowy - ten o kolejnym owocnym roku szkolnym.

Tak z ogłoszeń parafialnych to powiem, że chociaż wakacje się skończyły, to podróż z panem Bagginsem wciąż trwa i trwać będzie jeszcze przez calutki wrzesień. Trochę zaniedbałam fanfic z Wiedźmina, więc postaram się więcej go pisać w najbliższym czasie no i wzięłam się wreszcie za ten z "Piratów z Karaibów", który zaczęłam jeszcze w zeszłym roku, ale weny zabrakło. Także nie martwcie się, czytania będziecie mieć od groma. Dobrej nocy wszystkim i przepraszam za to, że powyższy tekst, a mianowicie pierwsze dwa akapity zbyt wiele do życia społecznego nie wniosły. Planowo ten post miał być o wiele bardziej spójny, a wyszło jak zwykle.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Kowalski, opcje!: Cieszę się, że jestem pewna siebie ^^. Oczywiście :D. Jasne, że lepiej być na miejscu :).
     
  •  
     
    @Wiky the Metal-Punk!: Dam radę. Zawsze daję. A od domu do internatu mam stosunkowo blisko, bo nieco ponad czterdzieści kilometrów. Szkopuł w tym, że nie mam praktycznie żadnego dojazdu do szkoły. Musiałabym jechać ze swojego zadupia na inne, potem innym autobusem do większego miasta i z jeszcze jedną przesiadką do szkoły. Niepotrzebna strata czasu i energii, kiedy mogę sobie spokojnie mieszkać na miejscu. Dobrze mi tu. :D
     
  •  
     
    No niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy ;). A takie pytanie poza tematem, daleko masz od domu do internatu? Tak mnie ciekawość zżera, jak nie chcesz to nie pisz oczywiście ;).

    Ciekawa jestem opowiadania o Piratach z Karaibów :D. Coś nowego :D. No i oczywiście jestem też ciekawa jak dalej potoczą się losy Katje i Yennefer :).
    Powodzenia w nowym roku szkolnym! Wiem, że dasz sobie radę :).
     
  •  
     
    Będzie więcej Wiedźmina?! Aaaaaa! <3
    Powodzenia w realizacji planów, jak zawsze trzymam kciuki, ale to już wiesz :)