• Wpisów: 1411
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 21:36
  • Licznik odwiedzin: 301 474 / 1775 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Katrin spoglądała na skałę, z której ludzie, głównie nastolatkowie, skakali do wody.
- Masz ochotę na skok do oceanu? - spytała. Oczy błyszczały jej z ekscytacji.
- Nie potrafię pływać. - przypomniał jej Legolas.
- Nieznaczne utonięcie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. - stwierdziła ta sama dziewczyna, która jeszcze niedawno ostrzegała go przed bezlitosnym i okrutnym oceanem. Chwyciła go za rękę i razem pobiegli w stronę klifu. Z bliska skała wyglądała jak czarna gąbka. Pod stopami była twarda i ostra, nie tak łatwo było znaleźć oparcie dla palców. W końcu jednak wspięli się na szczyt. Katrin rwała się do skoku. Nie zatrzymała się nawet, żeby podziwiać widok.
- Skoczę pierwsza. Nie pozwolę ci utonąć. - powiedziała. Legolas zdążył jej posłać jedynie słaby uśmiech, kiedy wybiła się do góry, skoczyła i wykonała w powietrzu pełne salto, zanim wpadła do wody niczym strzała. Kilka sekund później wynurzyła się i pomachała do niego. Odmachał i zamknął oczy, żeby oszacować sytuację. Skok z klifu to moment, w którym takie oszacowanie sytuacji jest niezbędne. Co dziwne jednak, uznał, że nie chce mu się za długo myśleć. Tak jak Katrin miał po prostu ochotę skoczyć. Poszukał jej wzrokiem w wodzie i widział, ze na niego czeka. Jeśli wziąć pod uwagę to, co mogła przynieść przyszłość, skok z wysokiej skały wcale nie wydawał się taki przerażający.
Skoczył. Ocean zamknął się nad nim, kiedy wstrzymywał oddech, próbując wydostać się na powierzchnię. Zamachał ramionami, żeby zaraz potem zdać sobie sprawę z tego, że doskonale wie, co robić. Wynurzył się na powierzchnię i odruchowo przetarł oczy po kontakcie ze słoną wodą. Obok usłyszał śmiech Katrin i natychmiast porwał ją w ramiona, całując, jakby miało nie być jutra.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego