• Wpisów: 2509
  • Średnio co: 15 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 17:04
  • Licznik odwiedzin: 293 682 / 1658 dni
 
abc.atlant
 
Kowalski, opcje!: Legolas był zaskoczony tym, że Katrin bez wahania weszła do wody. Stwierdził, że jest jak małe dziecko, które pakuje się wszędzie, jest bowiem zbyt nieświadome czyhających zagrożeń, żeby się bać. Dziewczyna zrobiła to, co zrobiłoby małe dziecko; pokazała mu język, po czym weszła głębiej do wody. wreszcie i elf zdobył się na to, co Katrin nagrodziła brawami, nie umiał przecież pływać. Woda była zimna, słona i cudowna. Dziewczyna pokazała elfowi jak utrzymywać się na powierzchni i chociaż przychodziło mu to z trudem, po kilku minutach przyzwyczaił się do nowego, nieznanego dotąd uczucia. Wsłuchiwanie się we własny oddech działało na niego kojąco i dziwnie ekscytująco. Każdy wydech upewniał go, że nie tylko jest żywy, ale żyje. Trzymając się za ręce wypłynęli głębiej, aż zupełnie stracili grunt pod nogami. Legolas radził sobie nadzwyczaj dobrze, ale nie mogło zmienić do faktu, że dziwny ogrom oceanu działał na niego przytłaczająco. Zdawało mu się, że jest sam jeden, zagubiony w wielkiej lazurowej toni. Katrin w przeciwieństwie do niego, mogłaby siedzieć w wodzie cały dzień, ale elf pociągnął ją w końcu do brzegu.

Wrócili na plażę i usiedli w cieniu drzewa, żeby obeschnąć. Katrin wciąż czuła na sobie spojrzenie Legolasa, nawet gdy sądził, że tego nie zauważa. Ale i ona ukradkiem mu się przyglądała. Kąpielówki z dwudziestego pierwszego wieku leżały na nim świetnie, choć nie do końca pasowały do charakterystycznych elfich cech. Dziewczyna przesunęła wzrokiem po mięśniach jego ramion, klatki piersiowej i brzucha. Chciałaby zapamiętać ten krajobraz za pomocą dłoni. Zadrżała i owinęła się ręcznikiem. Legolas zrozumiał to opacznie, przybliżył się i okrył ją dodatkowo swoim ręcznikiem. Jego ciało pachniało oceanem i czymś jeszcze, czymś charakterystycznym tylko dla Legolasa. Z trudem przeniosła wzrok z klatki piersiowej na twarz Legolasa. Elf unikał jej wzroku, otulił ją szczelniej ręcznikiem, a potem się odsunął. Miała wrażenie, że stara się powstrzymywać. I była pewna, ze wcale tego nie chce.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków