• Wpisów: 2509
  • Średnio co: 15 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 17:04
  • Licznik odwiedzin: 293 682 / 1658 dni
 
abc.atlant
 
Kowalski, opcje!: Legolas wodził wzrokiem po ciele Katrin, kiedy dziewczyna przebierała się po kąpieli w morzu. Stała teraz w samym kostiumie kąpielowym, odwrócona tyłem do niego, ale to właśnie jej kark, okolony czarnymi puklami włosów, działa, na niego podniecająco. Nie mogąc się powstrzymać, elf musnął palcami ten kawałek jasnej skóry i jednym ruchem nadgarstka, zdjął z niego górę od kostiumu. Katrin wyprostowała się, kiedy musnął ustami jej szyję. Potem przycisnęła swoje usta do jego warg. Pozwoliła Legolasowi przejąć inicjatywę, a elf w następnej sekundzie położył jej dłoń na plecach, przyciągając do siebie.  Nie całowali się jak w filmach czy książkach. On nie porwał jej w objęcia, nie rzucił na łóżko, zaślepiony pożądaniem. Przygarniał ją do siebie powoli, delikatnie. Dłoń Legolasa zdecydowanym ruchem zsunęła z ud Katrin cienkie majteczki. Katrin westchnęła, a wtedy on przesunął nogę tak, żeby jego udo znalazło się między jej kolanami, i trudny było powiedzieć, do kogo należy inicjatywa. Liczyła się tylko realność tej chwili - jej dłonie na jego nagich ramionach. Obserwował ją i marzył, żeby ją dotknąć. Dłoń Katrin schodziła po plecach coraz niżej, aż wreszcie dotknęła gumki od kąpielowych spodenek. Mięśnie brzucha elfa drgnęły, gdy dotknęła bioder, potem musnęła dłonią wypukłość w kroczu. Ciało Legolasa znieruchomiało pod jej ręką, jak gdyby wstrzymał oddech.
- Chcesz, żebym przestała? - spytała Katrin, odsuwając się.
- Nie. - odpowiedział, pociągając ją na łóżko. Chwilę potem Katrin siedziała na nim okrakiem, a Legolas ściskał jej uda, dysząc, jakby z trudem łapał oddech. Jego wargi wędrowały po jej szyi i sprawiają, że w jej żyłach rozchodzi się błyskawica. Wreszcie przyszła pora na kulminację, gorączkową i troskliwą. Katrin ujęła w dłonie jego twarz i to nie dlatego, że tęskniła do czyichś pocałunków. Tęskniła do jego pocałunków.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków