• Wpisów: 1594
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 239 dni temu, 21:13
  • Licznik odwiedzin: 339 017 / 2675 dni
 
abc.atlant
 
Kate - Writes: Uwaga! Wypowiedź zawiera słowa niecenzuralne.

Wiedźmin (serial) - odcinek szósty. Powtórzę się, ale serialowy Geralt to skończony idiota. Jak można pieprzyć jakąś rudą małpę, nie zauważywszy nawet, że się to robi, a przy tym krzyczeć imię ukochanej?! No jak, pytam się?! Jakbym miała moc przenikania przez monitory, tobym przenikła i porządnie obiła mu mordę. Chłopie, Yennefer cię kocha, a ty ją na każdym kroku krzywdzisz! Też ją kochasz, ale tego nie widzisz! Dlaczego?! Czy do końca ci już mózg wyżarło przez tę mutację?! Ekhem... Poza wspomnianym epizodem odcinek bardzo pozytywny. Dowiedziałam się co nieco o matce i babce Cirilli i jak to się stało, że została przeznaczona Geraltowi poprzez Prawo Niespodzianki. Moją sympatię wzbudził Jeż z Erlenwaldu. Na początku miałam w stosunku do niego mieszane uczucia, jednakże okazałą się być postacią całkiem pozytywną. W sumie nie jego wina, że zamienili go w potwora. Przypomina mi tego jeża z bajki o księciu zaklętym w to zwierzątko.

Wiedźmin (serial) - odcinek siódmy. Ok, po tym odcinku jestem skłonna wybaczyć Geraltowi wszelkie wcześniejsze potknięcia, bo dawno się już tak nie uśmiałam, jak przy tym kabarecie, który tutaj do spółki z Jaskrem odstawiał. Epicka scena z wyrzucaniem lutni przez okno. Poeta przeżywa bowiem kolejny zawód miłosny i utratę względów pięknej Vespuli. Później scena równie epicka, kiedy okazuje się, że w Vespulę, z którą Jaskier nieźle się bawił poprzedniego wieczora, wcielił się doppler Dudu. Mina Geralta bezcenna, tak samo jak tekst "Jaskier... To znaczy, że ty z Dudusiem...", a dalej wiadomo co. Sam Dudu jest postacią, która wywołuje uśmiech już kiedy po prostu się na niego patrzy. A to co czyni jest jeszcze bardziej komiczne od jego sposobu bycia. Dalej pojawia się Rokita. Nie wiem jak twórcy to zrobili, ale ja dokładnie tak wyobrażałam sobie diabła ze starożytnych podań. Osobiście dalej jestem zachwycona, bo co odcinek to lepszy, nie smuci mnie nawet rozstanie wiedźmina z poetą, bo Jaskier na pewno jeszcze gdzieś tam się przewinie. Zawsze "przypadkiem" jest tam gdzie Geralt.
71fbfcdd470f98240a65667e85bd5137.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Słuchaj, byłaś zainteresowana tym żebym wstawiła recenzje najnowszej jednotomówki Waneko na blog. Wpis już jest. :)
     
  •  
     
    Dosyć ciekawe wnioski. Nie znam się zbytnio na Wiedźminie, ale widzę że pomimo głupoty Geralda ty dalej masz siłę oglądać ten serial.
     
  •  
     
    Kiedyś oglądałam ten serial, niestety z braku czasu przestałam. Dzięki temu wpisowi zaczynam się zastanawiać czy do tego wrócić. A tak poza tym nie mogę się doczekać twego kolejnego wpisu " O wszystkim i o niczym". Dzielnie kibicuję Tobie i Twojej miłości.Mam nadzieję, że o tym wspomnisz :)
     
  •  
     
    W książce też tak było. Moim zdaniem Sapkowski pisał niektóre fragmenty na odpierdol, bo na przykład to, że Ciri była z Mistle było strasznie chore.
     
  • awatar
     
     
    gość
    Ciekawe, logiczne wnioski :)