• Wpisów: 1594
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 36 dni temu, 21:13
  • Licznik odwiedzin: 332 192 / 2472 dni
 
abc.atlant
 
26 grudnia, sobota
Dziś ostatni dzień świąt. Ciocia Cenia pojechała wczoraj do domu i dzisiaj była umówiona z przyjaciółmi, więc siedzieliśmy sami. Wszyscy już okropnie najedzeni i na obiad złożony z dwóch dań nikt nie miał ochoty, więc ciocia Krysia wpadła na super pomysł i zamiast kotletów na stole stanął talerz z serem żółtym, drugi z szynką, miseczka z oliwkami, z marynowanymi grzybkami, sałatka z sałatą (dziwnie to brzmi) i z jajkiem i obowiązkowo chleb. Wszyscy się najedli, w sam raz wystarczyło i nikogo dzisiaj nie bolał brzuch, bo każdy zjadł tyle ile mógł. Potem ciocia Jola wygrzebała skądś stare zdjęcia i wszyscy strasznie się zapalili do oglądania fotografii. ”O, mały Janusz.” ciocia jola wyjęła ze sporej sterty upatrzone zdjęcie, a ja władowałem się jej na kolana. ”To naprawdę pan?” zdziwiłem się. ”Mhm.” pan Frankowski kiwnął głową. ”Wcale niepodobny.” ciocia Jola potarmosiła mnie po piórkach. ”Małe dzieci rzadko kiedy są do kogoś podobne.” wytłumaczyła. ”Zobacz Kowalski, tutaj jest Janusz chodzący do podstawówki.” powiedziała ciocia Krysia, podając mi zdjęcie. ”A tutaj po studiach. Zobacz jaka różnica.” rzeczywiście, studiujący pan Frankowski bardziej przypominał obecnego. Gosia przyniosła laptopa i razem z Kasią zajęły się wybieraniem kreacji na Sylwestra, w czym usilnie pomagał im Szeregowy. My z chłopakami mieliśmy wybrać film, który potem całą rodziną - tak jest, właśnie całą rodziną - mieliśmy obejrzeć wieczorem. Padło na ”Summer Wars”. Potem wujek Romek wziął mnie do siebie do gabinet (wujek pracuje w domu). w tym pomieszczeniu jeszcze nie byłem, więc z zaciekawieniem rozglądałem się dookoła. wujek Romek wsunął mi w skrzydło banknot pięćdziesięciozłotowy. Spojrzałem na niego, nie bardzo rozumiejąc. ”To na urodziny.” wytłumaczył wujek. ”Raczej się już nie zobaczymy przed twoim świętem.” spłonąłem rumieńcem i wyjąkałem podziękowania. ”Kowalski, idziecie na film?!” usłyszałem Szefa i odwróciłem się. ”Biegnij już.” uśmiechnąłem się do wujka i pomaszerowałem do pokoju. Nie poczekali na mnie.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego