• Wpisów: 1452
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 19:58
  • Licznik odwiedzin: 317 274 / 2053 dni
 
abc.atlant
 
Ten film to pułapka. Tak naprawdę jego kolorowość jest słodką przynętą dla dzieciaków, które pociągną za rękaw swoich rodziców do kina. A niczego nie spodziewający się rodzic pójdzie, kupi bilet, usiądzie w kinie, ziewnie oczekując kolejnej kolorowej, ale nudnawej dla jego dojrzałego umysłu bajki i… voila! Trafiony zatopiony!
Bo widzicie, ten film jest przede wszystkim dla dorosłych. Szach-mat!
Główną ideą filmu jest to, że w głowie każdego (nawet u psów i kotów) mieszka pięć osób: Radość, Smutek, Strach, Gniew i Odraza. Nie, nie, to nie początek psychozy, spokojnie. Są to nasze emocje, które stale sprzeczają się ze sobą i dyskutują. I ta, która przekona resztę do swoich racji, będzie główną cechą naszego charakteru.
Kłócenie się nie jest jedyną funkcją naszych pięciu emocjonalnych bohaterów. Odpowiadają one  także za nasze wspomnienia, które przechowują się jak kolorowe wielkie kule. Główne wspomnienia tworzą tak zwane podstawy naszej osobowości, czyli wyspy – Rodziny, Przyjaźni, Zabawy albo… Hokeju. Tak, siedzimy w głowie jedenastolatki! Ale mamy też wgląd do głów jej rodziców.
inside_out_by_hinoki_pastry-d8l50ti.png

To jest jak takie show.. I oczywiście, jak na rasowe show przystało, nie mogło się obyć bez przygód. Bo cóż się wydarzy, jeżeli Radość i Smutek wypadną nagle z głowy małej i zgubią się gdzieś głęboko w archiwum jej pamięci? A przy tym nasza mała bohaterka właśnie przeprowadziła się wraz z rodzicami do innego miasta i powoli przestaje sobie radzić z nową sytuacją…
Ten film, to kanapka z nutellą, grubo posmarowana na wierzchu psychologiczną wiedzą. Podana w kolorowej otoczce bajki dla dzieci uderzy w łeb nie jednego rodzica. To skondensowana pigułka wiedzy o emocjach, która może być dla wielu ogromnym odkryciem i pretekstem do zajrzenia w głąb siebie. Już na samym początku filmu widz dowiaduje się, że ani Strach, ani Gniew wcale nie są negatywnymi emocjami. Odraza także nie. I Smutek właściwie jest taki słodki i do przytulenia.
inside_out___disney_pixar_by_dreamvisions86-d8qruov.jpg

A skoro bajka jest o emocjach, to wywoła cały ich wachlarz u widza. I tak o to zaczniemy przeżywać wraz ze zgubioną Radością, współczuć biednej Reilly, łączyć się emocjonalnie z zabieganymi rodzicami dziewczynki. Dzieciaki będą wpatrzone w masę kolorów na ekranie, rodzice szybko załapią, że tu jest nie tylko podwójne, ale i potrójne dno, a każdy dialog bohaterów jest ważny i nie wolno uronić ani jednego słowa. Na sali kinowej będą wybuchać śmiechy, ale i szlochy, zaszeleszczą chusteczki.
A potem na ekranie pojawi się pixarowski jocker. BimBok… Słonio-delfino coś, zrobione z waty cukrowej i płaczące cukierkami. To zagubiony w pamięci Reilly jej wymyślony przyjaciel. Głębokie i mocne posunięcie, choć zarazem przecież zabawne, bo Bingo-Bongo jest uroczy i różowy. A dalej jest jeszcze lepiej, bo ów zapomniany przyjaciel prowadzi nas do Krainy Fantazji i Abstrakcyjnego myślenia.
inside_out_by_ariellamay-d8z05xn.jpg


Słowem, to było dobre, mądre, głębokie i uderzające. I, co najważniejsze, nie była to bajka o szczurkach czy zabawkach. Jest to opowieść o zwykłej dziewczynce. Pixar stworzył historie o tym, jak kończy się dzieciństwo, a jedną z kamer umieścił wewnątrz głowy małej. Przy W głowie się nie mieści wszyscy nauczą się czegoś nowego – i Reilly, i jej rodzice, i jej własne emocje, i jej widzowie.
Idźcie. Koniecznie. Zabierzcie swoje dzieci, weźcie partnerów, rodziców, przyjaciół. Idźcie.
PS Żeby obejrzeć film, najpierw będziecie musieli przeżyć krótkometrażówkę o dwóch pragnących miłości wulkanach.
inside_out_by_hikariviny-d8yiyjk.png

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego