Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 20 września 2017

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Thranduil ze smutkiem rozglądał się po pobojowisku, zostawionym przez orków. Wielu elfów leżało martwych na zmarzniętej ziemi i władcę najwyraźniej przytłaczał widok martwych żołnierzy. Limmaniel właśnie poderżnęła gardło ostatniego orka, który został na placu. Pomachała mu lekko koniuszkami palców, kiedy spojrzał w jej stronę z zatroskaniem malującym się na twarzy.
- Nie powinnaś tego robić. - odezwał się, podchodząc do niej.
- Może i nie powinnam. - odpowiedziała, strzepując sztylet z krwi. - Ale nie robię tego dla siebie. - Katrin z jękiem opadła na kolana, przykładając wolną dłoń do rany na łydce. Miecz ze szczękiem wylądował na ziemi, kiedy wspierała się na Legolasie.
- Wezwij swoich ludzi. - rzucił Thranduil, ku jednemu z elfich dowódców. Chwilę potem powietrze przeszył dźwięk rogu.
- Mój Panie! - zawołał w tym samym momencie Gandalf. - Poślij swoich na Krucze Wzgórze. Krasnoludom grozi niebezpieczeństwo. Trzeba ostrzec Thorina.
- A więc go ostrzeż. - odpowiedział szorstko władca. - Wystarczająco przelałem krwi elfów, w obronie tej przeklętej ziemi. Wystarczy. - dodał, odchodząc. Mówił słusznie. Jego wojska nie mogły walczyć.
- Thranduilu! - zawołał za nim czarodziej.
- Wybacz Mithrandirze. - Limmaniel położyła mu dłoń na ramieniu.
- To nie twoja wina, nie wygłupiaj się! W ogóle nie powinno cię tu być! - krzyknął w odpowiedzi Gandalf. - Twoje serce...
- Ja pójdę. - przerwałem mu. Czarodziej spojrzał na mnie.
- Nie uda ci się. - powiedział tylko. - Bo cię bez trudu zobaczą i zabiją!
- Wcale nie. - odpowiedziałem pewny siebie. - Nie zobaczą mnie.
- Nie ma o czym mówić. - uciął Gandalf. - Nie zgadzam się.
- Wcale nie proszę cię o zgodę Gandalfie. - odpowiedziałem i odwróciwszy się na pięcie pobiegłem przed siebie. Za załomem kruszącego się muru, wsunąłem pierścień na palec. I pobiegłem.

Na Kruczym Wzgórzu było jeszcze zimniej niż w Dale. Wiał wiatr, który przenikał moje ciało do szpiku kości, płuca paliły, kiedy nie mogłem złapać oddechu, na skórze czułem maleńkie szpileczki lodu. Ale Thorina znalazłem szybko. Był razem z Dwalinem, siostrzeńców wysyłając na zwiad. Niemądra decyzja, nie powinni się rozdzielać.
- Thorinie! - krzyknąłem, pamiętając uprzednio o pierścieniu. - Musicie uciekać... Szybko... - wydyszałem. - Azog ma drugą armię, która idzie z północy. Limmanie wprawdzie ich powybijała, ale i tak sporo zostało. Ta wieża zaraz będzie otoczona, nie wymkniecie się stąd. - dodałem na wydechu i zaraz potem gwałtownie wciągnąłem powietrze. Potrzebowałem tlenu...
- Jesteśmy tak blisko. - zaprotestował Dwalin. - Przecież ten bydlak tam jest. Trzeba tam pójść. - Thorin przytrzymał go w miejscu.
- Nie. O to mu chodzi. Chce nas tam zwabić. To jest pułapka... - no, nareszcie do niego dotarło... Teraz mieliśmy szansę. Ruszyłem za Thorinem ku kamiennym schodom, ale właśnie wtedy zagrały bębny. Z mgły na szczycie wzgórza wyłonił się Azog. Miał Filego. Thorin rzucił się zrywem w tamtą stronę, ale zatrzymała go przepaść. Blady Ork powiedział coś w nieznanym mi języku, który jak się domyśliłem, był Czarną Mową. Potem ciało krasnoluda przebił jego ogromny, zakrzywiony miecz. Fili nie zdążył nawet krzyknąć. Odwróciłem wzrok, podczas gdy Thorin... Po prostu patrzył. Ale jego dłoń zaciskała się coraz mocniej na rękojeści miecza. Coś sobie poprzysiągł. I zamierzał wypełnić przysięgę. Razem z Dwalinem rzucili się ku schodom, chcąc dostać się na drugą stronę przepaści. A ja, obnażywszy żądełko, pobiegłem za nimi. Chciałem walczyć. Chciałem coś z siebie dać. Szybko otoczyli nas goblińscy najemnicy. Thorin pognał za Azogiem, Dwalin nieźle radził sobie z goblinami toporem, ja ciskałem kamieniami. Dopóki i mnie nie trafił zbłąkany kamienny pocisk. Wtedy bitwa definitywnie się dla mnie skończyła.
  • awatar gość: Biedny :(
  • awatar gość: @gość: nie, wcale nie biedny, ten Bilbo to zła istota, mściwa i złośliwa bardzo
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Ciekawa jestem jak Bilbo poradziłby sobie bez pierścienia. Szkoda mi Filego... Nie mogę tego przeżyć..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›