Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 15 lipca 2017

Liczba wpisów: 3

abc.atlant
 
thirteenreasonsway.jpg

Ostatnio dość głośno zrobiło się o serialu "Trzynaście powodów". Ja miałam okazję i obejrzeć serial i przeczytać książkę, w końcu trwają wakacje. Do kupna książki przymierzałam się długo, aż wreszcie trafiła w moje łapki, a ja pochłonęłam ją zauroczona w dwa wieczory. Do obejrzenia serialu natomiast zachęciła mnie współlokatorka z internatu, która obejrzała go jeszcze w roku szkolnym i bardzo zachwalała. Jeśli o mnie chodzi to i serial i książka podobały mi się mniej więcej tak samo pomimo paru różnic. Fajnie było zobaczyć Hannah i resztę na żywo.

Ale w tym poście nie o serialu, a o książce będzie mowa, jak sam tytuł wskazuje. Powieść jest napisana przez Jay'a Ashera (mam nadzieję, że pisownia dobra, bo nie umiem tego odmienić) i jest to mężczyzna. Pierwszym moim odruchem podczas czytania było swego rodzaju zdziwienie, że mężczyzna potrafi napisać tak dobrą powieść młodzieżową i to jeszcze o dziewczynie, o jej życiu, uczuciach, a to wszystko było dodatkowo tak bardzo realistyczne, że w stronę autora już na wstępie ukłon z przytupem i głęboki szacun. Powiem szczerze, że było to moje pierwsze spotkanie z młodzieżówką autorstwa mężczyzny, do tej pory czytałam książki w tej tematyce jedynie autorek płci żeńskiej. Sprawiło to, że książka tym bardziej mi się podobała. Jest to również moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale na skrzydełkach okładki wyczytałam, że w Polsce ukazała się jeszcze jedna jego powieść i już zaczęłam jej szukać w czeluściach internetu.

Książka od pierwszych stron bardzo wciąga, zdecydowanie bardziej niż serial. Nie wiem dlaczego, może dlatego, że jeśli chodzi o filmy, to jestem naprawdę wybredna. Opowiada o życiu Hannah Baker (imię nieodmienne), która popełniła samobójstwo. A wszystko zaczyna się od tego, że Clay Jensen znajduje na schodach swojego domu paczkę z siedmioma kasetami, na których dziewczyna opowiada swoją historię, a także podsuwa słuchaczom trzynaście powodów swojej śmierci. I właśnie te trzynaście powodów daje tutaj najwięcej do myślenia. Mogłoby się wydawać, że czasami są one błahe, że dziewczyna wyolbrzymia pewne rzeczy, ale każdy, kto kiedyś znalazł się w podobnej sytuacji będzie wiedział, że już ten pierwszy powód śmierci Hannah zwiastował coś naprawdę niedobrego, czemu można było jeszcze zapobiec. Przykładowo powodem może być obojętność na ludzką krzywdę, co spotkało nie tylko Hannah, ale ja też miałam z tym do czynienia. I może właśnie dlatego ta bohaterka stała mi się od razu tak bliska.

Jak już napisałam, książka daje do myślenia. Natłok powodów, przez które Hannah popełniła samobójstwo naprawdę potrafi wbić w fotel. Czytając ją miotały mną naprawdę różne emocje. Najbardziej chyba bezradność, bo choć od początku wiedziałam, że Hannah nie żyje, to tak się z nią zżyłam, wydawała mi się tak sympatyczna, że naprawdę było mi przykro, że przez głupotę innych Hannah już nie ma.

Od osób, które przeczytają tą książkę oczekuję, że nie rzucą jej tak od razu w kąt, tylko zastanowią się nad swoim zachowaniem, albo nad zachowaniem swoich rówieśników i osób ze swojego otoczenia. Nad powodami śmierci głównej bohaterki trzeba się naprawdę gruntownie zastanowić, głównie w odniesieniu do siebie. Hannah przez swoje samobójstwo zraniła wiele osób, którym tak naprawdę była bliska, choć o tym nie wiedziała, albo nie zdawała sobie z tego sprawy, ale zraniła też swoich oprawców, osoby, które wyśmiewały się z niej, raniły ją i które doprowadziły do tego co zrobiła. Najstraszniejsze było chyba to, że chociaż te osoby musiały patrzeć na jej łzy, na jej strach, wciąż nie zdawały sobie sprawy, że są sprawcami jej śmierci. Te osoby, również poprzez kasety z nagraniami, do końca życia będą się czuły napiętnowane, będą żyły ze świadomością, że zabiły, mimo, że nie zrobiły tego fizycznie.

Książkę polecam każdemu, do przeczytania gorąco zachęcam. A jeśli wpadnie wam w ręce, błagam, nie przechodźcie obok niej obojętnie, bo jest to naprawdę ważna powieść. Doskonale oddaje realia dzisiejszych czasów, bo jeśli ktoś mi powie, że w szkołach, w internecie, nie dochodzi do takich sytuacji, to ja się roześmieję w twarz. Bo czegoś podobnego doświadczyłam na własnej skórze i wydaje mi się, że mam pełne prawo wypowiadać się na ten temat. I tak jak już kiedyś wspominałam, osoby, które nigdy nie doświadczyły podobnych rzeczy, będą mówić, że to wyolbrzymione, że to próba zwrócenia uwagi i tak dalej. Ludzie, otwórzcie sobie oczy! Kiedy wy tak twierdzicie, komuś z waszego otoczenia może dziać się krzywda! Warto dostrzegać nawet najdrobniejsze symptomy i zmiany w zachowaniu innych, bo często można w ten sposób uratować komuś życie, jak można było w przypadku Hannah. Wasze zachowanie również może oddziaływać na innych i jest to właściwie motyw przewodni tej książki, także jeszcze raz gorąco zachęcam do przeczytania.
  • awatar Find Your Soul: 13 powodów jest super. Zarówno serial, jak i książka :)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Do przeczytania książki zachęciłaś mnie bardzo! Jak tylko będę miała okazję, to coś czuję, że po nią sięgnę ;). Serialu nie obejrzę, bo po prostu nie lubię takich rzeczy. Nie przepadam za oglądaniem filmów (no chyba,że w kinie, lub trafi się dobry film), a seriali tym bardziej. Jednak książka wydaje się być ciekawa ;).
  • awatar SugarFirefly: Serial fajny. Książki nie miałam okazji czytać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: A przed chwilą sobie skończyłam oglądać ukochaną bajkę z dzieciństwa, którą była "Księżniczka Fantaghiro"... Szkoda tylko, że to była wersja pełnometrażowa, a nie w odcinkach. Poważnie. Wspominałam wam koło Wielkanocy coś o moich bajkach z dzieciństwa i o ile "Legenda Nezha" występuje w internecie w postaci odcinkowej i to jeszcze ani jednego nie brakuje, to Fantaghiro znaleźć nie szło i to mnie chyba najbardziej boli, bo pełnometrażówka nawet w połowie nie oddaje tego uroku i tych emocji, które ja czułam za tego sześcioletniego dziecka, kiedy siedziałam przed telewizorem na fotelu i normalnie za każdym razem musiałam ten odcinek obejrzeć od początku do końca. Oczywiście kwestia też różnicy wieku, ale jak oglądałam Nezha - jeszcze jak miałam na popołudnie do szkoły, to specjalnie o siódmej wstawałam, żeby w godzinę ogarnąć naukę, a potem jak już nikogo w pokoju nie było, to się oglądało Nezha - to zachwyt był ten sam. A potem jakaż była moja radość kiedy znalazłam niekompletny co prawda, ale zestaw odcinków z Fantaghiro na Chomikuj. I jakież rozczarowanie, kiedy się okazało, że te odcinki już ktoś pousuwał. A ja taka szczęśliwa byłam, że sobie pościągam na pendrive i będę oglądać i w ogóle będzie tak fajnie... A tu nic z tego. Szkoda, bo wersja odcinkowa jest o wiele lepsza od pełnometrażówki, która trwa niespełna godzinę, dwanaście minut. Żadnego porównania, prawda? Obejrzałam sobie, stwierdziłam "Nie, Kate! Musisz znaleźć wersję odcinkową!" no i ruszyły poszukiwania, które jeszcze potrwają. I to chyba dłuższy czas.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: No to powodzenia w szukaniu ;). Ja pamiętam jak znalazłam bajkę, którą oglądałam tylko raz w dzieciństwie. Pamiętałam z niej zaledwie ze trzy fragmenty. Ale wielkie było moje szczęście! :P. A najlepsze z tego wszystkiego było to, że nawet nie pamiętałam czy ja serio tę bajkę oglądałam, czy to był mój sen :P. Dopiero gdy ją znalazłam to uświadomiłam sobie, że serio jest taka bajka i wcale mi się to nie śniło xD. Mowa o "Tytus, Romek i A'Tomek wśród złodziei marzeń" ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: No i dzisiaj wreszcie skończyłam rysowanie pana Bagginsa, o którym wspominałam w komentarzu u Wiky na blogu. Wyszedł mi cudownie, jestem z niego bardzo zadowolona. Trochę tylko mi nie grała na początku jego twarz, bo bardziej przypominała serialowego Sherlocka, ale jak się wszystko elegancko wycieniowało, mamy Bilba jak się patrzy. A w ogóle, to po wczorajszym seansie, bo na TVN-ie emitowali "Dwie Wieże", to jestem tak strasznie nakręcona, że najdalej pojutrze dostaniecie one-shot z Legolasem i Katrin. Tymczasem życzę dobrej nocy.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Niesamowity art! Po prostu poezja! Ja jestem w trakcie rysowania kolejnego rysunku ;). Ale tym razem nie będzie to N. Gin :P.
  • awatar Hanti: Bardzo ładne wycieniowane ubranie.
  • awatar SugarFirefly: Wyszedł super, brawo :D Jak masz konto na DeviantART to wrzucaj!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›