Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 29 kwietnia 2017

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Igor Jabłoński westchnął ciężko, stojąc przed drzwiami domu pani Jarockiej. Zastanawiał się czy powinien zadzwonić. Chciał się dowiedzieć jak się czuje Kate, ale teraz ona mieszkała z jego wychowawczynią, co trochę onieśmielało. Wreszcie zebrał się na odwagę i wcisnął przycisk dzwonka. Zastanawiał się czy nie powinien uciec, póki jeszcze ma szansę, ale drzwi otworzyły się i w progu stanęła pani Irena.
- Dzień dobry. - odezwał się Igor. - Przyszedłem do Kate. Czy z nią wszystko w porządku? Martwiłem się, bo nie przychodziła do szkoły.
- Chodź. - nauczycielka skinęła na chłopaka. - Chodź do środka.
- Nie, bo ja... Chciałem tylko zapytać jak ona się czuje.
- Chodź do środka. - powtórzyła pani Irena. - Kate się ucieszy. No chodź. - dodała, niemalże siłą wciągając go do korytarza, pomogła mu zdjąć kurtkę i wzięła pod niego plecak, a potem zaprowadziła do pokoju Kate. Dziewczyna usiadła w pościeli.
- Igor? - odezwała się.
- Cześć. - powiedział chłopak, siadając obok niej na łóżku. Kate posłała znaczące spojrzenie pani Irenie, stojącej w drzwiach, a nauczycielka na migi życzyła jej powodzenia i wyszła z pokoju.
- Chciałem wiedzieć jak się czujesz. - powiedział Igor.
- Dziękuję, dobrze. - odpowiedziała dziewczyna.
- Taaak... Miałem dzwonić, ale stwierdziłem, że bardziej ci się przydam, jeśli przyniosę ci lekcje. Tylko... Pani profesor kazała mi zostawić rzeczy w przedpokoju.
- Jesteś spięty. - uśmiechnęła się Kate.
- Co? Nie, wcale nie. - odpowiedział Igor, zaczynając się z nią przekomarzać. Dziewczyna roześmiała się.
- Jesteś, Igor, jesteś. Z czego to wynika?
- No dobra, po raz pierwszy jestem w domu jakiejkolwiek mojej nauczycielki.
- I mam nadzieję nie ostatni. - Kate uśmiechnęła się, biorąc chłopaka za rękę, a zaraz potem spojrzała na niego poważniej, kiedy do pokoju zajrzała pani Irena z informacją, że obiad gotowy.
- Zostaniesz na obiedzie? - spytała dziewczyna.
- Czy zostaniesz na zawsze? - uśmiechnęła się nauczycielka.
- Mamooo... - zaprotestowała dziewczyna. Igor uśmiechnął się.
- Zostanę na obiedzie. - powiedział.
Przy stole panowała miła atmosfera. Pingwiny szybko zaakceptowały "przyjaciela Kate" i teraz wszystkie bez wyjątku zabiegały o jego względy, przy czym prowadził oczywiście Skipper.
- To od kiedy jesteś chłopakiem Kate? - spytał Szeregowy.
- To nie tak, my wcale nie... - zaczęła Kate, ale skipper jej przerwał.
- Daj spokój, przecież na kilometr się to wyczuwa.
- Widzicie, nie tylko ja zauważyłam, że jest między wami uczucie. - powiedziała pani Irena, wstając od stołu. Kate spojrzała na Igora, a kiedy i on na nią popatrzył, uśmiechnęła się.
- Ja muszę iść. - wykręcił się chłopak. - Do widzenia pani. - pani Irena kiwnęła głową w odpowiedzi.
- Miałeś mi dać zeszyty. - przypomniała Kate, również wstając od stołu. - Przepraszam za chłopaków. - powiedziała, będąc już w przedpokoju. - Bywają niedelikatni i... Zbyt bezpośredni.
- Nie szkodzi. - roześmiał się Igor, podając jej zeszyty. - Już późno, a obiecałem mamie, że wrócę mniej więcej o tej godzinie. - dodał, nachylając się nad Kate.
- Nie całuj mnie, bo się jeszcze zarazisz. - powiedziała dziewczyna. - Wpadnij jeszcze kiedyś. - chłopak skinął głową.
- Od kiedy ze sobą chodzicie? - spytała pani Irena, zaglądając do pokoju Kate pod wieczór.
- Prawdę mówiąc, nie wiem. - dziewczyna odłożyła podręcznik. - Samo tak wyszło. - powiedziała, biorąc od nauczycielki szklankę z lekarstwem.
- Pochwalam twój wybór. To mądry chłopak.
- Tylko, że ja nie wiem czy chcę mieć chłopaka. - westchnęła Kate.
- O tym sama musisz zdecydować. No, idę zaganiać chłopaków do spania, bo już późno. Ty też nie siedź za długo. Dobranoc. - pani Irena wstała z łóżka.
- Poczekaj, bo... - zawołała za nią Kate.
- Tak? - nauczycielka przystanęła w drzwiach.
- Nie... Już nieważne. - odpowiedziała dziewczyna.
- Pa kotku. - nauczycielka uśmiechnęła się i wyszła  z pokoju. Kate opadła na poduszkę. chciała zapytać o coś ważnego, ale... Nie miała odwagi. Zresztą to nie miało w tej chwili większego znaczenia.