Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 26 kwietnia 2017

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kate leżała w łóżku pod kocem usiłując uczyć się zadanego tematu z polskiego, ale nic nie wchodziło jej do głowy. Miała kaszel, katar i stan podgorączkowy. A obok łóżka, na podłodze, leżały podręczniki i materiały na konkurs.
- Jak się czujesz Kate? - spytała pani Irena, zaglądając do pokoju. Dziewczyna pociągnęła nosem.
- Próbuję się uczyć, ale nie mogę. Czuję się jak rozwielitka.
- Skąd wiesz, jak się czują rozwielitki? - uśmiechnęła się nauczycielka. - Przyjdziesz do kuchni? Ugotowałam rosół. Myślę, że ci się poprawi, jeśli zjesz coś ciepłego. - Kate kiwnęła głową. Też miała taką nadzieję.
- Rosół był pyszny i cudownie rozgrzewał. Całą porcja zniknęła w mgnieniu oka, ale na drugie danie dziewczyna ochoty nie miała. Pani Irena dosiadła się do niej.
- Daruj już sobie dzisiaj naukę. - powiedziała. - Może obejrzymy razem film, co? - Kate drgnęła.
- I mówi to moja nauczycielka oraz wychowawczyni. - powiedziała z delikatnym uśmiechem.
- Ale i przybrana matka. Przecież i tak niczego się nie nauczysz i będziesz się tylko coraz bardziej męczyć.
- Prawda. - przytaknęła dziewczyna.
- To przenieś się do salonu, a ja zaraz do ciebie przyjdę.
Kate półleżała na kanapie z głową opartą na ramieniu przybranej mamy, ale mimo to, że usiłowała skupić się na oglądanym filmie, nie miała pojęcia o czym jest. Oczy powoli jej się zamknęły, a ona zasnęła.
- Kate, obudź się. - dziewczyna niechętnie otworzyła oczy. Wydawało jej się, że spałą tylko chwilę, choć w rzeczywistości minęły prawie cztery godziny. Kate odwróciła się, widząc obok siebie panią Irenę.
- Oj, aż żal mi cię budzić. - uśmiechnęła się nauczycielka. - Przyjdziesz zjeść z nami kolację kochanie? - spytała. Dziewczyna tylko pokręciła głową przecząco i naciągnęła koc, którym musiała przykryć ją kobieta, na głowę. Chciała tylko zwinąć się pod kołdrą i zniknąć.
- Nie chcę. - odpowiedziała.
- To może położysz się już spać? - spytała pani Irena. W twoim własnym łóżku będzie ci o wiele wygodniej. - Kate potaknęła, zwlekając się z kanapy.  Nauczycielka powiodła wzrokiem za przybraną córką. Miała nadzieję, ze dziewczyna rano poczuje się lepiej, chociaż przeziębienie wyglądało naprawdę okropnie.

Kate przewróciła się na plecy i otworzyła oczy. W pokoju ciągle było ciemno i dziewczyna sięgnęła po zegarek leżący na szafce nocnej. Dopiero wpół do trzeciej. Kate odwróciła głowę. Chyba miała gorączkę. Wszystko ją bolało i zaczynało zbierać jej się na wymioty. Musiałą się czegoś napić. Powoli podniosła się do pozycji siedzącej i przez chwilę siedziała na brzegu łóżka, usiłując uspokoić żołądek, który wywracał jej się na lewą stronę. Udało jej się to po kilku minutach głębszego oddychania i dziewczyna powoli wstała, po czym podpierając się ręką o ścianę, poszła do kuchni. W kilku łykach wypiła szklankę wody i z trudem doczołgała się z powrotem do pokoju.
Kate przewróciła się na prawy bok, ale zaraz przeniosła się z powrotem na plecy. Nie chciała zwymiotować. Przyłożyła wierzch dłoni do czoła. Byłą rozpalona i nie miała na nic siły. Pod kołdrą było jej za gorąco, ale bez kołdry za zimno. Dziewczyna wpatrywała się w sufit, myśli goniły jedna za drugą, bez kontroli. Kate przełknęła ślinę. Ciekawe czy pani Irena też wpatruje się w jeden konkretny punkt na suficie, nie mogąc zasnąć. Zamknęła oczy. Do rana jeszcze tyle czasu...
Kate ocknęła się z letargu, słysząc, że jej przybrana mama wstała. Słyszała ciche skrzypienie drzwi łazienki i szum wody w czajniku. Dziewczyna zwinęła się w kłębek, usiłując opanować zawroty głowy. Miała ochotę zawołać mamę do siebie, ale zrezygnowała.
- Kate, pora wstawać. - nauczycielka zajrzała do pokoju dziewczyny. - Wszystko w porządku? Jak się czujesz?
- Kręci mi się w głowie. - odpowiedziała słabo Kate. - Przyniesiesz mi termometr?
- Tak, oczywiście. - nauczycielka wyszła z pokoju, a chwilę potem wróciła z termometrem, który włożyła dziewczynie pod pachę.
- Trzydzieści dziewięć i dwa. - zameldowała chwilę potem Kate.
- Zostajesz w domu. - powiedziała pani Irena. - Bez dyskusji. - dodała, widząc, że dziewczyna zamierza protestować. - Poleżysz sobie, wyśpisz się, to ci dobrze zrobi. Nie pójdziesz do szkoły z gorączką, Kate.
- Tylko, ze ja mam sprawdzian z niemieckiego.
- To napiszesz go kiedy indziej, świat się od tego nie zawali, moja droga.
  • awatar Hanti: Pani Irena ma rację. Zdrowie powinno być najważniejsze :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›