Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 21 kwietnia 2017

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
17 kwietnia, Poniedziałek Wielkanocny

Dzisiaj niby Lany Poniedziałek, ale w sumie dzień zaczął się jak każdy inny, ale potem wyszło jak wyszło. Skipper i Rico stworzyli dwuosobową brygadę szturmową i biegali po podwórku z pistoletami na wodę tak, że strach było wyjść z domu. Siedziałem sobie w oknie i rozmyślałem, jaki to dzień jest piękny, kiedy z dołu usłyszałem dzikie wrzaski Szeregowego. Wychyliłem się za parapet, ale szczerze mówiąc nie musiałem nic widzieć, żeby wiedzieć, że dopadła go "brygada szturmowa". Z miejsca się wkurzyłem. Niech sobie nie wyobrażają, że wszystko im wolno. Planując zemstę i chichrając się pod nosem poleciałem do łazienki i z powrotem wróciłem z miska pełną wody. Spuściłem na trawę kilka cukierków czekoladowych, tych Szefa ulubionych i czekałem. Chwilę potem to nasza "pancerna dwójka" wrzeszczała wniebogłosy, a ja zwijałem się ze śmiechu na łóżku. A uspokoiwszy się zszedłem na werandę, gdzie panie i panny piły kawę i jadły ciasto. "Kowalski, to twoja robota?" spytała pani Irena, pokazując na przemoczonego Skippera, który siedząc na schodach wyciskał wodę z piórek. "No wiem, przepraszam." odpowiedziałem, udając skruchę, ale zaraz potem parsknąłem śmiechem. Szef spiorunował mnie wzrokiem, ale ja tam się czułem bezpiecznie. Władowałem się do pani Ireny na kolana, zagarnąłem dla siebie ostatnią jagodową muffinkę i przesiedziałem tak w sumie większość dnia. Słoneczko grzało tak przyjemnie, że w końcu usnąłem. Ocknąłem się, kiedy Kate zanosiła mnie na górę, ale i tak tylko ułożyłem się wygodnie w jej ramionach i spałem dalej. Na dobre rozbudziłem się późnym popołudniem, w sam raz na obiad. Zostały nam jeszcze wczorajsze podudzia, które zjedliśmy, a po obiedzie trzeba było pożegnać się z gośćmi. chyba zaczynam wierzyć w szczere intencje cioci Ceni, bo ponownie wyściskały się z panią Ireną, jakby się widziały ostatni raz w życiu. Ja osobiście najdłużej tuliłem babcię Józię. Widuję ją najrzadziej z całej rodziny. Ostatecznie po gościach została nam góra zmywania. I rządny zemsty Szef.
pizap.com14927859441801.jpg
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: No to się cieszę, że ciocia Cenia i pani Irena się zaczęły w końcu dogadywać ;). Hehehe dobry pomysł z tą miską był heheheh :P.
  • awatar Hanti: Należało im się :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›