Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 9 marca 2017

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
"Maria Skłodowska-Curie" opowiada właśnie o niej, pierwszej noblistce na świecie, a przy okazji też Polce. Jednak bardziej niż jej karierze naukowej miałam okazję przyjrzeć się temu co działo się poza nią czyli jej małżeństwu i temu z jakim mozołem musiała się zmierzyć ze światem, który był całkowicie zdominowany przez mężczyzn. Oczywiście to za co dostałą Nobla też się pojawia i jest gdzieś tam podszyte przez cały czas, ale nie to jest głównym motorem filmu i powiem, że dowiedziałam się kilku rzeczy, których jeszcze nie wiedziałam.
maria_sklodowska-curie_fot._witold_baczyk_4.jpg

Myślę, że do filmu trzeba podejść od drugiej strony, to jest jako do bardziej ludzkiego spojrzenia na genialną kobietę. Cóż, jeśli spodziewaliście się, że skupią się głownie na jej odkryciach i dochodzeniu do nich to raczej się zawiedziecie. Nie znaczy to, że nie ma tutaj tego wcale, ale jest tego bardzo mało. Jeżeli już się pojawia to pokazuje nam charakter Skłodowskiej i to jak odnosi się do męża czy współpracowników. Nie będzie tutaj ślęczenia po nocach, rozpisywania równań i nagle wielkiego odkrycia, bo zamiast m podstawili d i nagle wszystko zaczęło działać. Już pomijam jak mało realistyczne coś takiego jest. W tym filmie takie rzeczy pokazywane są jako tło, za to celem produkcji jest pokazanie głównej bohaterki jako po prostu człowieka z życiem prywatnym, które było naprawdę ciekawe.
maria_sklodowska_curie_fot._witold_baczyk9.jpg

Film przypomina bardziej kolaż. Niby ogląda się owiązane ze sobą obrazy, ale i tak przez pewien czas ma się wrażenie, że skacze się od jednej sceny do drugiej. Niestety, brakowało mi trochę płynności. Same w sobie był dobrze zrobione, ale momentami ni wiedziałam gdzie i kiedy się znajduję. No dobra, po pewnym czasie udawało mi się odnaleźć, ale to poczucie dezorientacji gdzieś tam było i najbardziej dokuczało na początku filmu. Co jednak udało im się śpiewająco, to przedstawić życie Skłodowskiej od kuchni. Jej relacje z mężem i innymi ludźmi. Nakręcili to w taki sposób, że z przyjemnością je obserwowałam. Do tego oczywiście niesamowicie przyczyniła się obsada. Jak dla mnie Karolina Gruszka wypadła naprawdę dobrze. Tak samo zresztą jak i pozostali aktorzy. Nawet przedstawicieli starego systemu uczelnianego, którzy najchętniej odebraliby Skłodowskiej oba Noble oglądało się z przyjemnością.
maria_sklodowska-curie_fot._witold_baczyk_2.jpg

Ciekawostką jest też to, ze prawie przez cały film słuchałam języka francuskiego, a do tego miałam polskie napisy. A to mi się bardzo spodobało, biorąc pod uwagę umiejscowienie akcji. Dostałam niesamowicie osobiste i intymne spojrzenie na życie i pracę Marii Skłodowskiej-Curie, gdzie w fantastyczny sposób przedstawiono to z czym i w jaki sposób musiała się zmagać, ale głównym motorem cały czas pozostaje jej życie prywatne i relacje z najbliższymi. Szkoda tylko, że sprawia ono wrażenie posklejanego z luźno powiązanych scen. Jednak myślę, ze mogę spokojnie powiedzieć, że "Maria Skłodowska-Curie" jest dobrym filmem.
  • awatar Pauline Liévre: Fajna recenzja c: Nie oglądałam tego filmu, ale nawet mnie zachęciłaś ^^
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Myślę, że obejrzę jak będę miała czas i chęci ^^. Wydaje się być ciekawe :). Jak na razie obejrzałam "Małego Księcia" i jestem tak pozytywnie zaskoczona, że z chęcią obejrzałabym ten film (bajkę) jeszcze raz ^^.
  • awatar SugarFirefly: Hm..jakoś nie zostałam zachęcona XD Chyba to nie dla mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: Dawno nie było tu żadnych zdjęć z maluchami, a ponieważ na stole w pokoju w internacie stoi bukiet tulipanów, trzeba było zrobić z nich użytek. Miałam ochotę porobić zdjęcia, nawet miałam wenę. Zrobiłam dwa, wena zdechła. A właściwie jest to ten sam kadr, tylko, że na drugim zdjęciu w większym przybliżeniu. No a Kowalski postanowił pobawić się w Calineczkę i oto efekt;
pizap.com14890944960281.jpg

pizap.com14890946095351.jpg

Naprawdę próbowałam zrobić jeszcze jakieś zdjęcia z innymi pingwinkami, ale żadne nie wychodziły tak ładnie jak te. Nagle siadła ostrość i kadrowanie już nie szło. A szkoda, bo zdjęcia z kwiatami są naprawdę prześliczne. Może jeszcze coś pokombinuję, zobaczymy.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Dobre zdjęcie ;). Mi się podoba. Czekam na więcej, a wena wróci ;).
  • awatar gość: XDD Plastik w tulipanach, łał. Srsly, dziewczyno, ile ty masz lat?? XD
  • awatar Kate - Writes: @gość: A ty się widzę urodziłeś po to, by w ludziach zabijać kreatywność. Gratuluję ciekawego sposobu na życie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›