Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 8 marca 2017

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Strasznie szalony dzień dzisiaj. Przyznać trzeba, że koledzy z klasy się postarali i na Dzień Kobiet dostałyśmy od nich po tulipanie, mało tego, szarpnęli się jeszcze na wuzetki. I całą religię właściwie gadaliśmy o pierdołach, bo religia była dzisiaj pierwszą lekcją, którą spędzaliśmy razem w całości jako klasa (wcześniej był niemiecki z podziałem na grupy). W ogóle cały dzień był magiczny i pełen wrażeń. Nawet na biologii udało się tak jakoś zakręcić, żeby ta luźniejsza lekcja była. Braliśmy temat o biotechnologii tradycyjnej, fermentacja te sprawy, więc najpierw było o alkoholu, potem zeszło na temat o szkodliwości palenia, a potem to już tak samo jak na religii - było o wszystkim i o niczym, tak samo zresztą jak ten post. Pierwszy raz w życiu dostałam od chłopaka kwiaty. No bo po południu przyszedł do nas do pokoju taki kolega z trzema bukietami tulipanów, po jednym dla każdej. A w internacie kabaret, specjalnie dla kobiet i o kobietach. Jak zawsze bezbłędny i prześmieszny. A wszyscy dzisiaj dla wszystkich tacy kochani, że o matko! Oby jak najczęściej taka atmosfera.

Powoli kończę lub jestem w trakcie tworzenia prac na wszelakie konkursy. Esej o energii odnawialnej wody już oddany (po raz trzeci) i czeka na poprawki (również po raz trzeci). Mam nadzieję, że tym razem już wszystko z nim w porządku i że będzie się nadawał na posłanie go dalej. Teoretycznie, żeby oddać gotową pacę mam czas do dziesiątego. Konkurs recenzencki też idzie do przodu. Tak, wybrałam książkę. Tak, w końcu zdecydowałam się na Wiedźmina. Po lekturze Sapkowskiego marzę tylko o dorwaniu drugiego tomu sagi. Chcę wiedzieć co dalej z Ciri. No i Yennefer... O Boże... A wracając do tematu, recenzję mam już napisaną, poprawioną, muzyka wybrana, sceneria też, intro w przygotowaniu, zostaje tylko nagranie recenzji i zmontowanie filmu w całość. Wbrew pozorom sporo z tym roboty.

Z ogłoszeń parafialnych to mam kilka. Od soboty zafunduję wam następne rozdziały z Pingwinami, więc proszę się nastawić psychicznie i... psychicznie, bo wreszcie skończyłam to opowiadanie o feriach (prawie) i co z tego, że zaczął się marzec. Powiem szczerze, jeszcze nigdy tak się nie namęczyłam przy pisaniu czegokolwiek jak przy tym. Za to fanfic wiedźmiński tworzy się dosłownie sam. Jeśli nie nagromadzą się opóźnienia to piąta część opowiadania z Władcy Pierścieni pojawi się koło świąt Wielkanocnych.

Na dzisiaj tyle. Wszystkim paniom, małym i dużym życzę wszystkiego co najlepsze z okazji ich święta, radości, uśmiechu, zadowolenia z każdego przeżytego dnia i czego tylko sobie zamarzycie. Pamiętajcie, jesteśmy wielkie, wszystko co chcemy osiągnąć mamy na wyciągnięcie ręki, a świat stoi przed nami otworem. Nie zapominajcie o tym.
Jutro zapraszam na recenzję "Marii Skłodowskiej-Curie", bo oczywiście nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności i wczoraj byłam na tym filmie w kinie. A póki co dobrej nocy.
  • awatar Pauline Liévre: Hah musiało być miło ^^ My też w szkole dostałyśmy kwiatki XD A ja jeszcze w domu c: Czekam na recenzję filmu!
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Hehe, no to fajny Dzień Kobiet mieliście (głównie miałyście) w szkole :). U nas też było całkiem spoko, jednak moim zdaniem calutki dzień był fantastyczny :). No i dalej życzę Ci powodzenia z konkursami i innymi różnymi pracami :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›