Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 6 marca 2017

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Katje wpatrywała się z Yennefer niemalże z uwielbieniem. Czarodziejka siedziała na swoim stałym miejscu przy oknie, przeczesując grzebieniem czarne loki, opadające miękko na kark. Dziewczyna powiodła za nią wzrokiem, kiedy nauczycielka wstała ze swojego miejsca i odłożywszy grzebień na komodę, wpięła w płatki uszu kolczyki.
- Co się dzieje? Czemu mi się przyglądasz? - zapytała z uśmiechem Yennefer.
- Nie, ja... Wcale się nie przyglądałam. - zaprotestowała Katje, pochylając się nad książką.
- Daj spokój, przecież widzę. - czarodziejka przysiadła na krawędzi stołu. - Co się stało?
- Nic, naprawdę. Podziwiam cię, wiesz? - wypaliła wreszcie. Yennefer uśmiechnęła się.
- Miło usłyszeć coś takiego z ust adeptki. - powiedziała, kładąc przed nią podręcznik do anatomii otwarty na układzie kostnym człowieka. - Skończ robić notatki i jesteś wolna. Pamiętaj, ze jutro gruntowanie cie odpytam z tego, czego się nauczyłaś.
- Tak, pani Yennefer. - odpowiedziała dziewczyna i odprowadziła czarodziejkę wzrokiem, kiedy ta wyszła z komnaty. Wzrok Katje padł na czarną suknię nauczycielki, przerzuconą niedbale przez oparcie krzesła. Zastanawiała się, czy może ją przymierzyć. Była prawie pewna, że będzie na nią pasować, bo była prawie tak samo wysoka jak Yennefer. Musnęła palcami miękki materiał, a zaraz potem wtuliła twarz w suknię. Na materiale utrzymywał się delikatny zapach perfum z agrestu i bzu, które czarodziejka sama robiła. Katje spojrzała na drzwi komnaty, a kiedy upewniła się, że na korytarzu nikogo nie ma zrzuciła z siebie swoje codzienne ubranie i wsunęła się w czarną suknię Yennefer. Omal nie krzyknęła patrząc w lustro. W ubraniu mistrzyni wydawała się sobie wyższa, dojrzalsza i o wiele ładniejsza. A suknia wedle jej przewidywań, leżała idealnie.

- Triss... - odezwał się Geralt, widząc na dziedzińcu rudowłosą czarodziejkę, szczotkującą konia.
- Tak Geralt? - spytała, nie podnosząc wzroku znad wykonywanej pracy.
- Jak sobie radzisz? - spytał wiedźmin.
- A co mam powiedzieć? Przecież wiedziałam, że ty i Yennefer... że zawsze będziecie do siebie wracać. - Triss odłożyła szczotkę. - Beznadziejna sprawa.
- Chyba tak... Ale nie chciałbym, żebyś...
- Nie przeciągajmy tego, dobrze? Nie chcę się teraz rozpraszać. - ucięła dyskusję czarodziejka, kierując się w stronę Kaer Morhen. Potem ruszyła biegiem po schodach, mając nadzieję, że zastanie Yennefer w jej komnacie. Miała ochotę zrobić jej dziką awanturę.

Katje po raz kolejny okręciła się przed lustrem w czarnej sukni Yennefer  i uśmiechnęła się do własnego odbicia. Zaraz potem drgnęła wystraszona, gdy drzwi otworzyły się i z hukiem uderzyły o ścianę. Natychmiast stanęła wyprostowana jak struna, ale odetchnęła z ulgą, widząc na progu Triss.
- Co ty tutaj robisz? - spytała czarodziejka. - Gdzie Yennefer?
- Nie wiem, nie tłumaczy mi się. - odpowiedziała dziewczyna, rozluźniając się.
- Opowiedziała ci o czasach Stosu. - Triss od razu zmieniła temat.
- Tak... - odpowiedziała niepewnie Katje. - Opowiedziała.
- Więc wiesz też, że Ciri nie była jej pierwszą uczennicą. - dziewczyna skinęła głową. - Z ręki tej wiedźmy zginęła siedemnastoletnia dziewczyna. Może wtedy byłam głupia, ale teraz widzę, że najlepiej dla wszystkich byłoby gdyby spłonęła na tym stosie! - Katje czuła jak wzbiera w niej gniew. Triss nie miała prawa mówić w ten sposób.
- To był wypadek. - powiedziała. - A ty od początku wiedziałaś, że tak się to skończy. - w oczach czarodziejki Katje dostrzegła strach i wahanie. - To ty rozpowiedziałaś mieszczanom, że Yennefer jest wiedźmą, którą trzeba zabić. Przez ciebie cierpiała. - Triss otworzyła usta, ale Katje nie dała jej dojść do słowa. - Zatruwałaś jej życie przez tyle lat, opowiadając każdemu, kto tylko chciał słuchać, że zabiła własną adeptkę! - w dłoni dziewczyny buchnął płomień, z którego utworzyła kulę energii.
- Nie wiem co ci naopowiadała, ale kłamie. - powiedziała Triss. - Wie, że to ja chciałam cię uczyć.
- Jej łzy były prawdziwe. - Katje zniżyła głos prawie do szeptu.
- Łączy cię z nią coś więcej, niż tylko relacja jaka powinna być pomiędzy mistrzynią, a jej uczennicą.
- Jest dla mnie matką, którą straciłam dziesięć lat temu. - w oczach dziewczyny błysnął gniew.
- Dosyć tego dobrego moje drogie! - powiedziała Yennefer, wchodząc do komnaty. - Triss, wyjdź z mojego pokoju i przestań denerwować mi uczennicę. Katje, możesz już wypuścić nagromadzoną energię. Tylko pamiętaj, powoli. I na Boga nie wybij szyby. - dziewczyna zacisnęła dłoń w pieść, pozwalając iskierkom umknąć. Odprowadziła wzrokiem rudowłosą czarodziejkę, która wyszła z komnaty.
- Przepraszam, pani Yennefer, ja... - zaczęła Katje, zakładając nieposłuszne kosmyki włosów za ucho.
- Nie tłumacz się, dobrze sobie poradziłaś. - przerwała jej czarodziejka.
- Jak dużo z naszej rozmowy słyszałaś? - odważyła się spytać dziewczyna.
- Wystarczająco. - odpowiedziała Yennefer. - Wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że nie dam jej tak łatwo wygrać. - powiedziała z rozbawieniem. - Wolałabym się teraz dowiedzieć, co na tobie robi moja suknia. Zdejmij ją i załóż własną. W moich rzeczach nie będziesz chodzić. - Katje posłusznie rozpięła guziki i kaskada czarnego materiału opadła na podłogę. Yennefer patrzyła na nią z nieodgadnionym wyrazem twarzy, kiedy dziewczyna się ubierała. - Miło było usłyszeć, że jestem dla ciebie kimś więcej niż mistrzynią i nauczycielką. - powiedziała w końcu. Katje uśmiechnęła się. - Za to dam głowę, że nawet nie tknęłaś notatek. Do roboty! - nakazała pozornie surowym tonem. Dziewczyna roześmiała się i sięgnęła po pióro i atrament. Chwilę potem skrobała po pergaminie, czując delikatny zapach perfum, pochylającej się nad nią Yennefer. Czarodziejka musnęła dłonią jej palce, a dziewczyna w odpowiedzi nakryła jej dłoń swoją. Czarodziejka uśmiechnęła się. Nie cofnęła ręki.
witcher___something_ends__something_begins_by_cherryinthesun-d8xkcrh.png.jpg
  • awatar gość: Świetny rozdział, cudowne wyznanie Katje i bystra akcja - jesteś świetna :)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Podoba mi się to, że Katje nie dała się zwieść słowom Triss ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›