Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 27 marca 2017

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
- Kate! Jak ja za wami tęskniłem! - Kowalski rzucił się w ramiona dziewczyny. Kate roześmiała się.
- My też tęskniliśmy. - odpowiedziała. - Idź się na spokojnie rozpakować i powiedz czy ustawienie mebli w pokoju ci odpowiada. A potem zejdź do salonu, bo mamy niespodziankę.
Kiedy Kowalski zszedł na dół pół godziny później Kate czekała na niego z tortem urodzinowym.
- Wszystkiego najlepszego kochanie. - powiedziała dziewczyna, przykucając przy nim. - Prezent już pewnie znalazłeś na biurku.
- Tak, dziękuję. - odparł pingwinek, jednocześnie przytulając Szeregowego. - Czekoladowo-bananowy? - spytał, patrząc łakomie na tort.
- Twój ulubiony. - potaknęła pani Irena. - Zdmuchnij świeczki. - Kowalski uśmiechnął się.
- No to opowiadaj. - odezwał się Skipper, kiedy tort był już konsumowany. - Jak tam wielki świat?
- Było cudownie. - uśmiechnął się Kowalski. - Przyniosę zdjęcia! - dodał, zrywając się od stołu.
Chwilę potem pingwiny przeglądały fotografie, przekrzykując się nawzajem. Wszystko było takie wspaniałe, egzotyczne i nowe. Kate powoli obracała w dłoniach kubek z herbatą, siedząc na kanapie. Głowę położyła na ramieniu pani Ireny, a przybrana mama gładziła ją po dłoni.
- Jutro kończą się ferie. - zauważyła dziewczyna.
- Tak. - potaknęła nauczycielka. - Ale udało nam się wyremontować trzy pokoje w wa tygodnie.
- Ale prawie nie miałyśmy czasu dla siebie.
- Niedługo będzie Wielkanoc. - pani Irena zmieniła pozycję.
- I będziemy u cioci Joli. - westchnęła Kate.
- Nie narzekaj. Jutro niedziela, a my zasłużyłyśmy na odpoczynek.
- A pójdziemy na obiad do restauracji?
- Czy moja kuchnia ci nie smakuje? - nauczycielka udała oburzenie. Kate roześmiała się.
- Skąd, wręcz przeciwnie! - zapewniła przybraną mamę. - Ale przecież możemy raz na jakiś czas gdzieś wyjść, prawda?
- Prawda. - odpowiedziała pani Irena.

- Przepraszam, ze ci przerwę. - odezwał się Skipper w trakcie opowieści o Mamanie, czyli pająku z brązu. - Przywiozłeś mi figurkę?
- Tak! - Kowalski zerwał się od stołu. - Zupełnie o niej zapomniałem. A przecież każdemu coś kupiłem. Zaraz wracam! - pingwinek pognał na górę i chwilę potem wrócił z dużą torbą pełną prezentów.
- Proszę bardzo. Mikasa Ackermann. - powiedział, podając Skipperowi pudełko z figurką. - Tak jest dla Kate. - dziewczyna otworzyła opakowanie.
- Yuri on Ice? - spytała.
- No przecież widziałem twój zachwyt kiedy to oglądałaś. Oprócz tego mam dla ciebie jeszcze drobiazgi ze sklepu muzycznego. - Kowalski podał jej torebkę z kostkami do gitary i naklejką. - A to dla pani... Tylko nie jestem peny czy się pani spodoba. - pani Irena wyjęła z foliowej torebki czaro-białą sukienkę.
- Aż muszę przymierzyć. - stwierdziła, wychodząc z pokoju, a przebrawszy się, stwierdziła, że leży idealnie i krokiem modelki weszła do salonu.
- Wyglądasz jeszcze piękniej niż zwykle. - powiedziała Kate.
- Zaczynam podejrzewać, ze chcesz mi się podlizać. - odpowiedziała nauczycielka. - Jest idealna, dziękuję.
- To nie wszystko. - Kowalski położył na stole torebki z breloczkami. - Nasze po złączeniu tworzą koniczynkę, wtedy króliczki Ramune trzymają się za łapki. Wasze... - Kate przechyliła torebkę i na jej dłoń wypadł breloczek, wyglądający jak... Dziewczyna spojrzała na przybraną mamę i złączyła jej zawieszkę ze swoją tak, że stworzył serduszko. Pani Irena uśmiechnęła się, obejmując dziewczynę ramieniem i pocałowała ja w czubek głowy. Kowalski zarumienił się lekko. Pomysł najwyraźniej wypalił.
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: "Niebezpiecznie wychodzić za własny próg, mój Frodo. Trafisz na Gościniec i jeżeli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się spostrzeżesz, kiedy cię poniosą..." - Bilbo Baggins
IMG_20170327_144048_986.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›