Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 7 lutego 2017

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Ciocia Cenia zaprowadziła panią Irenę do kuchni i zamknęła za nimi drzwi. Oparła się plecami o lodówkę i złożyła ręce na piersi.
- Nie będę owijać w bawełnę. - zaczęła. - Wszystkim nam było lepiej zanim pojawiłaś się w naszym życiu.
- Jesteś zazdrosna. - stwierdziła nauczycielka.
- O kogo?! O ciebie?! Chyba kpisz! Spójrz na to jak to wygląda z naszej strony. Wszystko było w porządku, radziliśmy sobie, pomagaliśmy sobie i było miło, przyjemnie i fantastycznie! A wtedy pojawiłaś się ty. Namieszałaś Kate w głowie swoim gadaniem o tym jak to nie daje sobie rady, że potrzebuje wsparcia i że lepiej będzie wam razem. Wreszcie łaskawie zaproponowałaś adopcję, a ona zgodziła się bez namysłu. Jesteś... Jesteś zwykłą suką. - rzuciła jadowicie ciocia Cenia.
- Naprawdę nie obchodziło cię to, ze dziewczyna jest sierotą? - odezwała się pani Irena po dłuższej chwili milczenia. - Że kiedy wy sobie siedzicie w tym Zakopanym w rodzinnej atmosferze, ona w Warszawie nie ma nikogo? Byłaś tam, kiedy Skipper chorował na zapalenie płuc, widziałaś co się dzieje.
- Nie próbuj wzbudzać we mnie poczucia winy!
- Ciociu, przestań! - poprosił Skipper, wdrapując się na krzesło. Od początku przysłuchiwał się tej wymianie zdań i stwierdził, ze najwyższy czas się ujawnić.
- Proszę, przestań. - powtórzył. - Wiesz dlaczego to robisz? Pani Irena ma rację, jesteś zwyczajnie zazdrosna. Masz do niej żal o to, ze wyciągnęła do Kate pomocną dłoń, podczas gdy ty nawet nie potrafiłaś dostrzec, że coś się dzieje. A może już pora żebyś przejrzałą na oczy? Popatrz na Kate. Ja jeszcze nigdy nie widziałem jej tak szczęśliwej, jak teraz. Więc jeśli chcecie z czystym sumieniem podzielić się jutro opłatkiem, to wylejcie przed sobą swoje żale i podajcie sobie ręce na zgodę. Ja was zostawiam same i żadnych krzyków słyszeć nie chcę. - pingwinek zeskoczył na podłogę, a obie kobiety odprowadziły go wzrokiem.
Pani Irena wyszła z łazienki i dla pewności jeszcze raz przetarła zaczerwienione od płaczu oczy.
- Płakałaś? - spytała Kate, wychodząc do korytarza. - Mamo...
- To nic. - odpowiedziała nauczycielka. - Zastanawiałam się po prostu... czy nie lepiej byłoby wrócić do domu.
- Chcesz wyjechać? - z pokoju wyjrzała ciocia Jola.
- Nie czuję się tu mile widziana. - wytłumaczyła pani Irena.
- Ciociu! - z poddasza z łomotem zbiegła Agata. - Nie wiem, co ci nagadała moja mama, ale to wszystko nieprawda! Przepraszam cię za nią. Nigdzie nie pojedziesz, ja nie pozwolę! - nauczycielka spróbowała się uśmiechnąć, ale powstrzymywane łzy znowu popłynęły po policzkach. Pani Irena ukryła twarz w dłoniach.
- Nie zatrzymujcie jej. Chce, to niech jedzie. - powiedziała ciocia Cenia, wyglądając z kuchni.
- Cenia, jak możesz?! - zawołała ciocia Krysia. - Irena, uspokój się, nikt cię z=stad nie wyrzuca.
- Irenka! - do korytarza o lasce wyszła babcia Józia. - Nie przejmuj się Cenią, ona już taka jest. Najpierw nagada ludziom głupot, a potem tego bardzo żałuje. Nie przejmuj się jej gadaniem, zobaczysz, ze najdalej jutro będzie cię za to przepraszać.
- Coś się stało? - spytał pan Janusz, wychodząc z salonu.
- Idź sobie, to sprawa miedzy kobietami! Niedyskretny jesteś! - opierdzieliła go ciocia Jola i wujek posłusznie się wycofał.
- Irenka, słyszysz? - odezwała się babcia Józia.
- Słyszę, przepraszam. - pani Irena wytarła łzy. - Niech będzie, zostanę. Pod warunkiem, że mogę zostać.
- Musisz ciociu, bo nikt cię do domu nie puści wcześniej niż po świętach. - powiedziała zdecydowanie Agata. Nauczycielka uśmiechnęła się i wreszcie objęła Kate, która niemalże wchodziła jej na plecy.
- Dziękuję, już mi lepiej. - powiedziała. - Nie wiem co mi odbiło. Przepraszam. - ciocia Jola skinęła głową z uśmiechem. Natomiast Kate wreszcie puściła przybraną mamę i przemknęła się do kuchni.
- Mamy do pogadania. - powiedziała, widząc ciocię Cenię, siedzącą przy stole.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Czemu ciocia Cenia jest taka wredna? Czyżby to ona chciała być w centrum zainteresowania? W ogóle kobiety nie rozumiem...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›