Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 4 lutego 2017

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kowalski leżał w łóżku, w pokoju na poddaszu, wpatrując się w sufit. Zazwyczaj atmosfera tego miejsca działała na niego usypiająco, ale dzisiaj nie mógł zasnąć. Na sąsiednim łóżku przez sen posapywali Szeregowy i Rico, a obok niego powinien leżeć Skipper, ale go nie było. Pingwinek podniósł się do pozycji siedzącej. Skipper leżał na parapecie z dziobem w oprawionej w skórę książce i wściekle machał długopisem.
- Szefie... - odezwał się Kowalski.
- Ile razy mam ci powtarzać, żebyś tak do mnie nie mówił? - odpowiedział mu dowódca. - Jestem Skipper, słyszysz? Skipper. - Kowalski kiwnął głową.
- Przepraszam. - powiedział. - Kładziesz się?
- Jeszcze nie. - odpowiedział mu przyjaciel. Kowalski z rezygnacją położył się z powrotem i zwinął w kłębek pod kołdrą. Do oczu napłynęły mu łzy, dziób wygiął się w podkówkę, a pingwinek rozpłakał się, kryjąc mordkę w skrzydełkach. Skipper podniósł głowę znad pamiętnika i chwilę potem wdrapał się na łóżko do Kowalskiego.
- Hej... - odezwał się, kładąc skrzydło na ramieniu przyjaciela. - Co jest? - Kowalski pokręcił głową przecząco, zanosząc się szlochem. - Zawołać Kate? - pingwinek znowu zaprzeczył. Skipper zastanowił się przez chwilę. - Mam cię przytulić czy coś? - Kowalski kiwnął głową, siadając w pościeli i wyciągnąć skrzydełka do dowódcy. Skipper przytulił się mocno do Kowalskiego i otarł mu łzy skrzydłem. Gdzieś na dole rozległ się rozdzierający płacz małej Ewci i w którymś pomieszczeniu zaświeciło się światło.
- Kładź się, zaraz do ciebie przyjdę. - Skipper zsunął się z łóżka i chwilę potem zakopywał się pod kołdrą, pamiętnik wsunąwszy pod poduszkę. Kowalski ciągle popłakując wziął Skippera za skrzydło.
- Śpij Kowalski. - powiedział dowódca, obejmując przyjaciela. Kowalski wtulił się w Skippera i wreszcie usnął zmęczony płaczem.

Kate podniosła głowę z poduszki i przewróciła się na drugi bok ze zdziwieniem stwierdzając, że na łóżku obok nie ma pani Ireny. Dziewczyna podniosła się do pozycji siedzącej. Nauczycielka stała przy oknie, wyglądając na ulicę pogrążoną w ciemności.
- Nie śpi pani? - spytała Kate, wstając.
- Nie mogę zasnąć. - odpowiedziała pani Irena. - Cały czas nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nie jestem tu mile widziana. - dziewczyna przytuliła się mocno do nauczycielki.
- Ja chcę żeby pani tu była. - powiedziała. - Ciocia Jola też. I Agata panią polubiła...
- Czy to tak ciężko mówić do mnie "mamo"? - spytała pani Irena, a Kate nerwowo przełknęła ślinę.
- Przepraszam, nie mogę się przyzwyczaić.
- Nie szkodzi. - nauczycielka musnęła dłonią jej policzek córki, potem przeniosła dłoń na szyję, ale Kate złapała ją za nadgarstek.
- Przepraszam. - powtórzyła, cofając dłoń. - Po prostu nie... - Kate musnęła palcami bliznę na szyi. Pani Irena natychmiast objęła ją mocno i znowu przytuliła. Zaskoczona dziewczyna zesztywniała.
- Nie masz za co przepraszać. - powiedziała nauczycielka. - Wiem, że w dalszym ciągu jest ci ciężko. - w pokoju obok rozległ się płacz małej Ewci i z korytarza dobiegała teraz słaba łuna światła.
- Kładź się Kate, ja też spróbuję zasnąć. powiedziała pani Irena. Dziewczyna posłusznie wsunęła się pod kołdrę, ale zaraz przeniosła się do łóżka nauczycielki. Pani Irena spojrzała na nią zaskoczona. Kate uśmiechnęła się tylko i objęła nauczycielkę ramieniem. Pani Irena odwzajemniła uścisk i wzięła dziewczynę za rękę.
- Masz takie delikatne ręce. - zauważyła, nieświadomie bawiąc się palcami córki. - to dziwne, biorąc pod uwagę to, że musiałaś sama zajmować się domem tyle lat. - Kate nie odpowiedziała. Chciała tylko, żeby ta chwila trwała wiecznie. Czuć dotyk pani Ireny, słuchać jej głosu i mieć pewność, że jej przybrana mama już zawsze będzie blisko niej.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Miło, że Kate jest w dobrych rękach :). Myślę, że z czasem przyzwyczai się do pani Ireny ;).
  • awatar edertasuna1267: ale fajny fragment opowiadania, coś czuję że będę częściej wpadać :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›