Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 15 lutego 2017

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Dzisiaj Walentynek ciąg dalszy, bo Kate stwierdziła, że Dzień Singla to też święto obowiązujące. Wczoraj z kina wróciliśmy po jedenastej i dzisiaj dostałem specjalne pozwolenie, żeby nie iść na uczelnię i zostać w domu. Tak po prostu. Bardzo chętnie z tego przywileju skorzystałem, zwłaszcza, że cała reszta łącznie z Kate też mogła zostać. A pani Irena dzisiaj szybko wróciła z pracy, więc caluśki dzień spędzaliśmy w rodzinnym gronie. Nareszcie mogłem się wyspać i w jakoś w tym momencie nie liczyło się zapowiedziane na dzisiaj kolokwium, ani to czy w ogóle dostanę zaliczenie. Po prostu sobie trwałem, a na śniadanie zszedłem dopiero koło dziesiątej, bo wylegiwałem się do późna zupełnie jakby była sobota. Śniadanie było tak samo walentynkowe jak wczoraj - tosty z odciśniętym serduszkiem, jajka sadzone w kształcie serduszka, parówki i bekon - już bez serduszek. Dla nas sok pomarańczowy, a dla pani Ireny kawa z usypanym z wiórków czekoladowych serduszkiem. Nikomu nigdzie się nie spieszyło, Szef nie krzyczał, że jak zwykle się przez nas spóźni (a zazwyczaj krzyczy jeszcze, że w końcu przez nas wyląduje na dywaniku u dyrektorki), Szeregowy nie narzekał, że znowu musi iść do szkoły, mogliśmy sobie spokojnie porozmawiać i cieszyć się zimowym porankiem - wyjątkowo zresztą ciepłym. Przedpołudnie każdy spędzał tak jak zapragnął - ja na ten przykład pod kołdrą z książką. Za to po południu poszliśmy wszyscy razem na długi spacer po Łazienkach i w parku Ujazdowskim też byliśmy. Możecie nie wierzyć, ale o tej porze roku już są kaczki, więc trochę je podkarmiliśmy, głównie resztkami czekolady, które Szeregowy znalazł u siebie w kurtce. Chyba nie chcę wiedzieć co jeszcze nosi po kieszeniach. Nie chcę się natknąć na zużyte chusteczki, albo coś jeszcze gorszego. Z reguły w kieszeniach u dzieciaków znaleźć można przerażające rzeczy. Pani Irena zabrała nas do kawiarni na ciasto. Zielono-różowe i z galaretką. Wymarzony wręcz deser Walentynkowy. Boli mnie tylko, że w parkach ciągle jeszcze leży śnieg, a drzewa jakoś nie kwapią się do wypuszczania pączków. Mam już serdecznie dosyć śniegu, po prostu go nie chcę. Niech się jak najprędzej roztapia i ustąpi miejsca kwiatom.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: To widzę, że mieliście udany i bardzo spokojny dzień ^^. Tylko pozazdrościć ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›