Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 3 września 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Pingwiny ze znudzeniem wyglądały przez okno. Droga z Rovaniemi do Sztokholmu bardzo im się dłużyła. Żal im było opuszczać piękną choć groźną Skandynawię, ale i tak wszystkie chciały już do domu. Do Szwecji zostawało nam jeszcze sześć godzin drogi, a potem ponad dwa razy tyle jazdy do Polski. Skipper westchnął ciężko.
- Będzie jakiś przystanek? - spytał, wychylając się na przedni fotel. - Bo ja mam już dosyć, muszę wysiąść, pochodzić. No i zaczynam być głodny. - zerknęłam na zegarek.
- Za chwilę pewnie zrobimy przerwę na obiad. - odpowiedziałam. Skipper kiwnął głową i usiadł z powrotem.
Chwilę potem rzeczywiście stanęliśmy pod restauracją. Pingwiny wysiadły z samochodu i od razu zaczęły się przeciągać. Wszystkie cztery chciały rozprostować nogi i gdzieś się przejść. Ale najważniejsze było teraz jedzenie.
- Na co macie ochotę? - spytałam, przeglądając kartę dań.
- Kurczak z cytryną i czosnkiem. - odpowiedział bez wahania Skipper. Cała reszta zgodnie pokiwała głowami.
- A po co my w ogóle jedziemy do tego Sztokholmu? - spytał Kowalski, kiedy już dostaliśmy zamówione jedzenie. - Nie możemy od razu do domu?
- W Sztokholmie będziemy zwiedzać muzeum Vasa. - powiedział pan Janusz. - Lubicie historie o wikingach?
- Pewnie. - odpowiedział Skipper. - Choć niekoniecznie w tej chwili, bo teraz to chcę tylko do mojego łóżka.
- Cóż, rzadko kiedy to mówię - zaczął Kowalski. - Ale odpuściłbym sobie to muzeum.
- I ty Brutusie? - odezwałam się.
- Wybacz. - odpowiedział pingwinek. - Ale też jestem zmęczony.
- spodoba wam się na pewno. - powiedział pan Janusz. - I potem zgodzicie się ze mną, ze gdybyście tam nie poszli to byście żałowali.
- No dobra, zobaczymy. - Skipper włożył sobie widelec do dzioba.

Pingwiny wpatrywały się z zachwytem w ogromny okręt pełniący jednocześnie funkcję muzeum, zupełnie zapominając, ze jeszcze chwilę temu były bardzo zmęczone.
- Jest większy niż wszystkie inne statki jakie widziałem. - odezwał się Kowalski. - I jest zupełnie inaczej zbudowany.
- To prawda. - odpowiedział pan Janusz. - Vasa należy do klasy największych szwedzkich galeonów. Był przeznaczony do wzięcia udziału w wojnie z Polska.
- Naprawdę? - wzdrygnął się Skipper.
- Tak. - potaknął nauczyciel. - Król miał wpływ na prace projektowe, życzy sobie między innymi, żeby nowy okręt był największy z galeonów, a przy tym smukły. Główny projektant zmarł na rok przed ukończeniem okrętu. W rezultacie powstał najsilniejszy z ówczesnych galeonów, lecz zbyt długi i wysoki jak na swoją szerokość.
- Do tego wysokie i bogato zdobione nadbudówki. - dodał Kowalski podłapując temat. - Sześćdziesiąt cztery działa umieszczone głownie na dwóch zakrytych pokładach działowych. I sto dwadzieścia ton balastu kamiennego.
- Zgadza się. - odpowiedziałam. - Szczególnie ciekawa jest też historia jego zatonięcia. Vasa wyruszył w pierwszy próbny rejs z portu sztokholmskiego, pod dowództwem kapitana Sofringa Hanssona, obserwowany z brzegu przez tłumy ludzi. Jeszcze w obrębie portu, po postawieniu żagli i wydostaniu się zza osłony nadbrzeżnych skał, pod wpływem podmuchu wiatru okręt silnie przechylił się na lewą burtę. Po nabraniu wody przez otwarte furty działowe, okręt przewrócił się na burtę i utonął, pociągając za sobą około trzydziestu do pięćdziesięciu marynarzy. Przepłynął zaledwie około mili. Zwołana później komisja nie obarczyła nikogo odpowiedzialnością za katastrofę. Warto nadmienić, iż o sabotaż oskarżano wówczas domniemanych polskich agentów, którzy mieli celowo zmienić dane konstrukcyjne okrętu. Słyszysz, Skipper? Ty lubisz takie historie, prawda? Skipper? - rozejrzałam się, zdając sobie sprawę z tego, że brakuje mi jednej czwartej pingwinów. Obeszłam okręt dookoła, znajdując pingwinka na ławce, pogrążonego w głębokim śnie.
- Chyba czas do domu. - uśmiechnęłam się.
  • awatar Alex McPenguin: Świetne ;) Ciekawe jak tam ciocia Jola się miewa ;D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Ja byłam w Danii i z Danii pojechałam (i popłynęłam promem) do Szwecji pozwiedzać ^^. Ciekawa historia tego okrętu :P. Szkoda, że pingwiny nie miały już siły...
  • awatar ღ Colour of your dreams ღ: Bardzo ciekawy rozdział! Gratuluje ci talentu :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›