Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 2 września 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Po dwóch dniach przerwy jestem z powrotem z masą rzeczy do opowiedzenia. To dziwne, minęły dopiero dwa dni, a tyle się wydarzyło. Od poniedziałku do piątku mieszkam teraz w internacie. Warunki są całkiem ok, jedzenie w miarę dobre, łazienkę w sumie mam tylko dla siebie, bo cała reszta chodzi do tej "lepszej" na drugim końcu korytarza. Rzeczywiście jest ładniejsza i chyba bardziej komfortowa, ale już o siódmej tworzą się tam kolejki. Dziewczyny, z którymi mieszkam w pokoju to - delikatnie mówiąc - jakieś nieporozumienie. Chyba poproszę wychowawczynię, żeby przeniosła mnie gdzie indziej, bo jedna o wszystko się mnie czepia, a druga najchętniej kładłaby się spać dopiero nad ranem i wczoraj niemal do pierwszej świeciło się u nas światło, a ja nie mogę spać przy świetle i dzisiaj w szkole przez pierwsze dwie godziny byłam nieprzytomna. Nasłuchałam się już, że źle podpisuję zeszyty, bo najpierw pisze się klasę, a dopiero potem nazwisko i imię, że chyba zwariowałam, bo nie będę chyba czytać książki, że normalni ludzie nie piszą w wolnym czasie, a jeszcze dostało się pluszowemu Skipperowi, bo wczoraj spytała się mnie; "Śpisz z misiem? Eee... Pingwinem?", a ja jak niepyszna zaczęłam się tłumaczyć, że on tylko leży obok mnie, a ja go nie tulę (co jest kompletną nieprawdą), na co ona odpowiedziała "No, mam nadzieję". Zdążyłam już siebie kompletnie znienawidzić, bo obiecałam sobie od początku do końca i co by się nie działo być po prostu sobą, a jeśli to komuś nie pasuje to do widzenia, a tymczasem znowu płaszczę się przed innymi. Ale może ja już nie potrafię inaczej? Dzisiaj postanowiłam, że jeśli jeszcze raz się do mnie przyczepi to jej wygarnę, ale nie mam pojęcia czy to się uda. A jeśli w ciągu najbliższego tygodnia nic się nie zmieni mam zamiar poprosić wychowawczynię o przeniesienie. Bo nawet nie będę mogła się wyspać. Chociaż akurat najbardziej dokuczała mi niemożność robienia tego co lubię.

Szkoła jest ok, chociaż mój plan lekcji jest kompletnie do kitu. W środę i czwartek zasuwać będę do szkoły na popołudnie, co jest dla mnie całkowitą nowością i zaskoczeniem. Jak to, uczyć się po południu? Klasa wydaje się być w porządku, choć większości nie umiem jeszcze spamiętać. Mamy dwie Andżeliki, Marysię, Sylwię, Magdę, Kornela, Artura i... tyle z zapamiętanych osób. W sumie jest nas trzydziestka. Mamy spoko faceta od w-fu, który będzie nas uczył też edukacji dla bezpieczeństwa. Z kolei nauczycielka od biologii jest naprawdę wymagająca i już zapowiedziała, że od przyszłego tygodnia ostro bierzemy się do pracy. Dalej martwię się tym angielskim, chociaż anglistka też wydaje się być miła. Z dzisiejszych zajęć właściwie tyle wyniosłam, bo chociaż miało być jeszcze przedsiębiorstwo, to tego nie było, bo nauczycielka nie pracuje w piątki i lekcje z przedsiębiorstwa będą albo zamienione, albo wciśnięte gdzieś indziej. No dobra, zobaczymy... Zaraz na wstępie czwórka panów z naszej klasy wylądowało u dyrektorki. Na drugiej godzinie w-fu poszliśmy na stadion, żeby zobaczyć jak tam jest i w ogóle, a oni odeszli sobie na bok i wyciągnęli po papierosku. Najpierw wuefista dał im do wiwatu, potem jeszcze dyrektorka. Także już od pierwszego dnia się dzieje. Przerwy są śmiesznie krótkie. Nie ma czasu ani pogadać z ludźmi, ani się zaznajomić, ani nic zrobić. Do skzoły poszłam z rogalikiem i wróciłam też z rogalikiem, bo nie miałam czasu go zjeść. Wszyscy nauczyciele mówią na nas kryminaliści. Ludzie w klasie chcą ze mną rozmawiać, co też jest dla mnie zaskoczeniem i nowością. I w sumie z tego też najbardziej się cieszę. Mam czyste konto, zaczynam od zera, nikt mnie tu nie zna i nie wie nic o zdarzeniach z przeszłości. I niech tak lepiej zostanie. Wciąż przerażają mnie inni ludzie, ale tak jakby na mniejszą skalę. Chociaż wciąż nie umiem się odnaleźć. Mam tylko nadzieję, że jakoś to pójdzie i że dam sobie radę.
  • awatar Tak to ja a co?: Fajny blog + zapraszam do siebie :)
  • awatar gość: Powodzenia w szkole;)
  • awatar SugarFirefly: Jakieś idiotki masz w pokoju, głupich nie sieją ;) Najważniejsze żebyś w szkole miała fajnych ludzi, bo lokum zawsze możesz zmienić. Ale macie liczną klasę Oo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›