Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 27 sierpnia 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kowalski usiadł w śpiworze i przetarł oczy. Rozejrzał się po namiocie. znowu obudził się ostatni. Pingwinek wyszedł z namiotu.
- Cześć... - odezwałam się. - Wiemy po co trawa na dachu. - pochwaliłam się. Kowalski spojrzał pytająco.
- Zielone dachy w Norwegii nikogo nie dziwią. - powiedział Skipper. - To taka tradycja.
- Słuchaj, to pilne przeciwdziałania zmianom klimatu, ekologiczne rozwiązania i tyle. - dodałam.
- Spodziewałem się czegoś lepszego. - stwierdził pingwinek.
- To jeszcze nie wszystko. To zwiększenie powierzchni biologicznie czynnej poprze założenie łąki na dachu. Pożądane rozwiązanie w wielu zatłoczonych i nadmiernie zabudowanych aglomeracjach świata. Poza tym awangardowe i nowoczesne rozwiązania promowane przez światowej sławy architektów. - Kowalski zamyślił się.
- Założymy sobie ogródek na dachu? - spytał w końcu.
- Nie. - odpowiedziałam. - A teraz zjadaj śniadanie, bo za chwilę wychodzimy. To jest... wyjeżdżamy.
Lodowiec zrobił na nas ogromne wrażenie, zwłaszcza na czarno-białych, które od razu rzuciły się w stronę lodowego jęzora, chcąc jak najszybciej wdrapać się na szczyt. Pan Janusz stanął w miejscu niezdecydowany.
- Nie tego się spodziewałem. - przyznał.
- Jesteś pewien, że da się na to wejść? - spytałam.
- Nie wiem, nigdy nie chodziłem po lodowcu.
- Chodź, spróbujemy. Zawsze będziemy mogli zawrócić. - podeszliśmy pod lodowiec, który zrobił się nagle większy. Pomimo to udało nam się wspiąć po skałach, a do samego lodu. Dalej niestety zaczynały się schody. Przewróciłam się, wchodząc na lód i syknęłam z bólu, pocierając stłuczony łokieć.
- Nic ci nie jest? - upewnił się nauczyciel.
- Nie, w porządku. - odpowiedziałam.
- Może lepiej zawróćmy. To był głupi pomysł, nie wejdziemy tam, a komuś może stać się krzywda. Wracamy. - pingwiny posłusznie zaczęły schodzić w dół, ale ich miny mówiły wyraźnie, co o tym myślą.
- Hej, przestaniecie się boczyć, jeśli spróbujemy dziś zobaczyć skałę w kształcie jajka? - spytał pan Janusz.
- Ona się nazywa Kjeragbolten. - powiedział Kowalski. - Czytałem w przewodniku. - dodał, widząc moją zdziwiona minę.
- A to daleko? - zaczął jak zwykle marudzić Szeregowy.
- Nie. - odpowiedział pan Janusz, wyjmując mapę z plecaka. - Jeśli się sprężymy to zdążymy przed wieczorem wejść na ten Kjeragbolten. Chodźcie.
Chcąc zdobyć kolejny skandynawski szczyt zaczęliśmy wspinaczkę. Było o wiele trudniej niż przy wchodzeniu na Kazalnicę. Stromo i wyżej. Pingwiny zasapały się już na pierwszym odcinku. Kowalski wyciągnął do mnie skrzydełka, to samo zrobił Szeregowy, ale pokręciłam głową.
- Nie. - zaprotestowałam. - Nie ma mowy, ja też jestem zmęczona. Zasuwacie sami. - Kowalski odwrócił się do mnie plecami, okazując swoje niezadowolenie, a potem wyrwał do przodu, mamrocząc pod nosem coś o tym, że wcale nie jest zmęczony. Chwilę potem potknął się i byłby się wyłoży na tych kamieniach, gdyby pan Janusz nie złapał go w porę.
- Powoli. - upomniał go nauczyciel. - Nie chcesz chyba się przewrócić i skręcić kostki. - pingwinek pokręcił przecząco głową. Droga na gorę zajęła nam blisko sześć godzin, wliczając w to przystanki i dłuższą przerwę na obiad, ale wreszcie mogliśmy zobaczyć skałę, która rzeczywiście przypominała jajko, zakleszczoną pomiędzy dwoma szczytami.
- Co odważniejsi próbują na nią wchodzić. - powiedział pan Janusz. - Niektórzy potrafią przejść dołem dookoła tej skały. Ale to już musi być niebezpieczne.
- Zakład, że Szef nie da rady tam wejść? - Kowalski spojrzał na skippera, mocno czepiającego się nogawki moich dżinsów.
- O co tylko chcesz. - odpowiedział mu dowódca i starając się utrzymać równowagę wylazł na kamienne jajko. Odwrócił się, patrząc na Kowalskiego.
- Wygrałem. - rzucił. Zaraz potem jego spojrzenie powędrowało w dół, zakręciło mu się w głowie, a do oczu napłynęły łzy, które potem poleciały po policzkach.
  • awatar Hanti: Ambicja wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem. Skipper nie powinien tam włazić.
  • awatar Alex McPenguin: Kowalski aleś ty fochliwy xD Ciekawe jak Skipper stamtąd teraz zejdzie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›