Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 26 sierpnia 2016

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
Pingwiny z trudem doczołgały się do samochodu. Wszystkie były zmęczone i śpiące, więc szybko padły i nawet jazda po wybojach nie była w stanie ich obudzić. Ziewnęłam szeroko.
- Zmęczona? - zagadnął pan Janusz.
- Tak. - odpowiedziałam. - Ale nie tak jak one. A właściwie to jakie mamy plany na najbliższy dzień?
- Będziemy spać do południa i leniuchować w uroczej miejscowości Borgund. - uśmiechnęłam się.
- Świetnie! Calutki dzień bezczynności. - westchnęłam.
- Przed wejściem na lodowiec. - dokończył wujek.
- O... - straciłam wątek. Nauczyciel uśmiechnął się.
Kowalski zbudził się pierwszy, czując nacisk na pęcherz. Koniec końców nie poszedł w ratuszu i teraz już bardzo musiał do ubikacji.
- Proszę pana, stanie pan gdzieś? - zagadnął.
- Ale jeszcze moment i będziemy w Borgund. Wytrzymasz.
- Ale mi się bardzo chce. - odpowiedział pingwinek.
- No dobra, to zaraz gdzieś stanę. - chwilę potem auto zaparkowało na leśnym parkingu, po którym kręciło się mnóstwo ludzi. Kowalski wyjrzał przez okno. Naprawdę musiał za potrzebą, ale tutaj nie było takiej możliwości. Pojechaliśmy dalej. Pingwinek stał przy oknie nerwowo drepcząc w miejscu. Trzymał już ledwo ledwo, ale udało mu się jeszcze opanować. Sytuacja zaczynała się robić krytyczna. Skrzydło Kowalskiego powędrowało w stronę podbrzusza. Samochód wjechał w las, ale tutaj nie można było się nigdzie zatrzymać. Wjechaliśmy do kolejnej wioski. Pingwinek spojrzał w lusterko podłapując spojrzenie pana Janusza. Nauczyciel spojrzał na niego uspokajająco. Wioskę zostawiliśmy za sobą i znowu wjechaliśmy w las. Pan Janusz zjechał na pobocze, a Kowalski wypał na zewnątrz i pognał w stronę gęstych krzaków, ale w połowie drogi zatrzymał się i przykucnął tam gdzie stał. Nie mógł już wytrzymać. Dopiero wtedy opamiętał się, że nie wziął chusteczek. Spojrzał na mnie. Wysiadłam z auta i chwilę potem kucnęłam obok niego wsuwając mu w skrzydło opakowanie.
- Wujku, poczekasz na mnie? - spytałam. - Bo jak już się zatrzymaliśmy, to też bym poszła.
- Jasne. - nauczyciel kiwnął głową. - Tylko szybciutko.
- Dzięki. - wzięłam od Kowalskiego chusteczki i weszłam głębiej w las. Zaledwie trzy minuty później byliśmy już w Borgund. Pingwiny zaczęły się budzić kiedy stawaliśmy na parkingu. Skipper wysiadł z auta, od razu stając oko w oko z owcą. Przez chwilę nie mógł wyjść z szoku, ale potem ostrożnie odsunął się od watowanego zwierzęcia. Na łące było ich znacznie więcej, w tym kilka baranów.
- Mamo... - odezwał się. - Czy one mogą sobie tak tu być?
- Nie mam pojęcia. - odpowiedziałam. - Ale skoro są, to chyba mogą.
- Dlaczego na dachach rośnie trawa? - spytał Szeregowy.
- Nie wiem. Kupimy sobie przewodnik i poczytamy, dobra?
- Hej, mają tu McDonald! - zawołał Skipper. Pingwiny jak na komendę spojrzały w stronę, którą pokazywał, a potem przeniosły wzrok na mnie, wszystkie robiąc maślane oczy.
- No dobra już, dobra. - roześmiałam się. - Pójdziemy.
- Chcecie mnie zostawić z czarną robotą? - spytał pan Janusz, pokazując na namiot, a widząc moją minę, roześmiał się. - Żartuję, idźcie, bo pewnie jesteście głodni. Znajdę was.
Chwilę potem siedzieliśmy już przy stoliku, zjadając wczesną kolację. Skipper i Rico pochłaniali hamburgery, Kowalski przymierzał się do tortilli, a Szeregowy wcinał frytki. Ja miałam się właśnie wgryźć w swoją kanapkę, ale podłapałam spojrzenie zbitego pieska, którym bombardował mnie Kowalski.
- Co? - spytałam głupio. Pingwinek pokazał na tortillę.
- Zamienisz się? - poprosił.
- Spoko. W sumie wszystko mi jedno, co zjem. - oddałam Kowalskiemu kanapkę, a sama odgryzłam kawałek tortilli.
- Tej z KFC nie dorównuje. - stwierdziłam. Pingwinek w stu procentach zgadzał się ze mną, a kanapka smakowała mu o wiele bardziej. Na deser, uproszona przez czarno-białe kupiłam im po shake'u, które okazały się być absolutnie przepyszne. Nawet ja zamówiłam jednego.
- Przejdziemy się przez miasteczko, prawda? - zagadnął Skipper znad swojego kubka.
- Oczywiście, ze się przejdziemy. - odpowiedziałam. - Musimy przecież odkryć o co chodzi z tą trawą na dachu.
 

abc.atlant
 
Zacznijmy od książek. Wczoraj, będąc w galerii kupiłam sobie dwie pozycje z mojej książkowej listy Must Have. "Złe dziewczyny nie umierają" i kontynuację "Od złej do przeklętej". Tą pierwszą wypatrzyłam już wcześniej na wyprzedaży w Empiku, ale wtedy nie miałam pieniędzy, a później już jej nie było, a nie pamiętałam kompletnie nic, ani tytułu, ani autora, tylko okładkę, więc możliwości niewielkie. Spisałam już tą książkę na straty, stwierdzając, że jednak nie uda mi się jej dorwać, ale wyhaczyłam ją ostatnio w księgarni. Okładka się zgadzała, opis też i jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłam obok kontynuację. Nie wiedziałam, ze jest drugi tom. No więc wczoraj wzięłam stosowną sumę pieniędzy, poszłam do Empiku i wyszłam z książkami.
pizap.com14722326825701.jpg

W środę dla odmiany przyszła z Empiku paczka z mangami, które zamówiłam. Dwie jednotomówki Waneko i dwa tomy "Seven Days". "Seven Days" to moja pierwsza manga z gatunku yaoi. Przeglądałam ją już i sądzę, że mi się spodoba. "Demona grzechu Tsumitsuki" można było kupić w stacjonarnych Empikach w zeszłe wakacje. Dwa miesiące zastanawiałam się czy wziąć czy nie, ale jak to ja, nigdy nie mogłam się zdecydować i przepadło, bo wyszła kolejna jednotomówka. I tak od roku miałam zamiar ją sobie zamówić i wreszcie ją mam. "Sweet Guilty Love Bites" miałam już w łapkach, ale odłożyłam z powrotem na półkę, bo pieniędzy miałam wtedy tylko na trzy mangi i pamiętam, że kupiłam ostatni tom "Emmy", bo ten musiałam mieć, chyba "strażnika domu Momochi" i te cholerne Cykady. Potem stwierdziłam, że zamiast Cykad mogłam kupić tamto. Też przepadło... Ale teraz akurat miałam trochę gotówki przy sobie, więc... zamówiłam.
pizap.com14722327153861.jpg
  • awatar Tęczowe marzenia ♥: Cudowne zakupy! ^^. Hmm może sobie kupie.. :D
  • awatar HejterSpodMiedzy: Sweet Guilty Love Bites nie jest dla dzieci. Nie powinnaś kupować takich mang.
  • awatar FreneticQuill: Obie części "złe dziewczyny nie umierają" przeczytałam już kilka miesięcy temu; naprawdę super :D Mam nadzieję, że Tobie spodoba się tak samo jak mi. ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›