Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 6 lipca 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 

Katrin obudziła się, kiedy Legolasa nie było już w łóżku. Elf stał przy oknie, nucąc jakąś melodię. Dziewczyna usiłując zrobić to bezszelestnie, wyciągnęła rękę po koszulkę nocną, ale Legolas i tak usłyszał.
- Dzień dobry. - odezwał się z uśmiechem. Katrin odwróciła się do niego plecami, nagle zawstydzona swoją nagością. Włożyła przez głowę koszulkę. Elf objął ją, bezszelestnie zachodząc dziewczynę od tyłu. Dziewczyna podniosła głowę i poczuła na wargach usta Legolasa. Odwzajemniła pocałunek. A zaraz potem wysunęła się z jego objęć. Musiała pójść do toalety. I nie mogła z tym już dłużej zwlekać.- Legolas... - odezwała się. - Muszę pójść za potrzebą.
- Wygódka jest w kącie, za parawanem. - odpowiedział elf. Katrin obejrzała się. U niej też było coś takiego, ale tutaj nie zauważyła parawanu, pomalowanego na ten sam kolor co ściana. Za parawanem stał stołek z wyciętą pośrodku dziurą i fajansowym naczyniem pod spodem. Teraz już sobie poradzi. Dziewczyna ostrożnie usiadła na stołku, zrobiła swoje, doprowadziła się do porządku i wyszła zza parawanu. W międzyczasie zorientowała się, że jej bielizna gdzieś zniknęła.
- Muszę się jeszcze przebrać. - powiedziała. - Zobaczymy się na śniadaniu? - Legolas kiwnął głową. Katrin pocałowała go w policzek i pobiegła do siebie, nie mogąc powstrzymać uśmiechu. Przyjrzała się sobie w lustrze. Policzki miała zarumienione, wzrok rozbiegany. Jak najszybciej wciągnęła na siebie spodnie, tunikę, włożyła buty, przeczesała włosy i ochlapała się wodą. Potem pobiegła do sali jadalnej. Legolas czekał na nią przy schodach i do jadalni zeszli razem.
- Co chcesz dzisiaj robić? - spytała dziewczyna kiedy już siedzieli przy stole. Legolas otarł usta.
- Wiesz, że muszę wykonywać teraz nowe obowiązki. - odparł.
- Wiem. Ale dzień jest taki piękny, a zima już się kończy. Jeździłeś kiedyś na łyżwach? - elf pokręcił głową.
- Nawet nie wiem co to jest. - przyznał, biorąc łyk wody.
- Więc idziemy na łyżwy. - zdecydowała Katrin. - I nie będę słuchała protestów. Powiedz Haldirowi, żeby wszystkim się zajął.
- Dobrze wiesz, że nie mogę wszystkiego rzucić.
- Nie po to się tu fatygowałam żeby wysłuchiwać wymówek.
Na szczęście Haldir powiedział, że z radością zajmie się pałacem, więc Legolas mógł spędzić calutki dzień z ukochaną. Nie minęło dużo czasu, a oboje maszerowali przez Mroczną Puszczę, szukając odpowiedniego do nauki jazdy na łyżwach jeziora. Elf wnikliwe przypatrywał się Katrin, kiedy ta sprawdzała grubość lodu i zgarniała z niego śnieg.
- Nada się. - stwierdziła w końcu, podskakując kilka razy na lodzie. - Masz sztylet, prawda? - upewniła się. Legolas bez słowa wyjął nóż z pochwy i podał dziewczynie. Katrin zręcznie wycięła z lodu dwie płozy, które miała zamiar przymocować do butów i takie same zrobiła dla Legolasa. Następnie pomogła mu je przyczepić. Elf chwiejnie stanął na lodowisku i od razu stracił równowagę.
- Pierwszy raz widzę cię w takiej sytuacji. - odezwała się Katrin, pomagając mu wstać. - Zazwyczaj poruszasz się niezwykle płynie. - Legolas skrzywił się.
- To dla mnie nowość. - powiedział, patrząc pod nogi.
- Powoli. - dziewczyna wzięła elfa za ręce. - Powolutku. - dodała kojącym szeptem. - Tir men nye. - Legolas posłusznie podniósł na nią wzrok. Katrin pociągnęła go za sobą po lodzie. Elf nie spuszczał wzroku z twarzy dziewczyny. Jego ruchy stawały się coraz bardziej płynne i w końcu nie mogło być mowy o żadnej wywrotce.
- Szybko się uczysz. - pochwaliła Katrin. Właśnie w tym momencie Legolas po raz kolejny stracił równowagę i poleciał w śnieg, pociągając za sobą dziewczynę, której dłoń wciąż trzymał w swojej. Elf padł plecami w śniegową zaspę, ukochana wylądowała mu na brzuchu. Katrin podniosła się i podparła ramieniem, oddychając szybko. Legolas jeszcze chwilę poleżał w zaspie. Upadek na plecy jednak bolał.
- Nic ci nie jest? - spytała dziewczyna, pochylając się nad nim. Elf pokręcił głową przecząco, nie mogąc wydobyć z siebie ani słowa. Katrin delikatnie złożyła na jego ustach pocałunek i pomogła mu wstać. Legolas syknął z bólu.
- Na pewno nic ci nie jest? - spytała dziewczyna, zaczynając drżeć z zimna.
- Nie, ale ty przemarzłaś. - Katrin nie zdążyła odezwać się ani słowem, bo elf wziął ją na ręce. - Ava lav celma carna var varya. - dziewczyna tylko się uśmiechnęła.

Tir men nye. - Spójrz na mnie.
Ava lav celma carna var varya. - Nie pozwolę ci się rozchorować.
  • awatar Hanti: Jazda na łyżwach jest bardzo fajna, a Legolas bardzo dobrze sobie radził jak na 1 raz :D
  • awatar frytki z majonezem.: Legolas jak zawsze uroczy :D Podziwiam, sama nie potrafię jeździć :P
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Fajnie, że się razem dobrze bawili :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›