Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 4 lipca 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Wczoraj była pierwsza rocznica ślubu cioci Joli i pana Frankowskiego. Minął już rok od ich ślubu, a ja wciąż nie mogę się nauczyć, że teraz mówimy do nauczyciela "wujek Janusz" i w konwersacjach wciąż wolę przyjętą dawno formę mówienia do niego przez "pan". Dużo się przez ten rok zmieniło, bo ja na ten przykład nauczyłem się, że pan Janusz już nie będzie spędzał czasu tylko i wyłącznie ze mną, ale teraz muszę się nim dzielić z ciocią i chłopakami. A już niedługo także z jego dzieckiem, bo ciocia Jola jest w ciąży, a poród przewidziano na ostatnie dni sierpnia. Wciąż nie wiemy czy będzie to chłopczyk czy dziewczynka, bo ciocia chce, żeby dla wszystkich - także dla niej - była to niespodzianka. Ja osobiście nie mogę się doczekać przyjścia na świat malucha, chociaż boję się jak będzie wyglądał po tym nasz mały światek. Wciąż nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ogromny brzuch jakoś do cioci nie pasuje. Skromną uroczystość przeżywaliśmy wczoraj przy obiedzie, a potem też przy kolacji. Całą rodziną nawiedziliśmy ciocię jolę we Wrocławiu, przyjechała nawet babcia Józia. A ile było przysmaków! Na obiad jedliśmy podudzia z kurczaka z warzywami, do tego była sałatka fasolowo-ziemniaczana. Na deser ciasta (dwa); drożdżowe ze śmietaną i migdałowa tarta. A kolacja to już z akcentem z innego kraju, bo były talarki z sera halloumi i szaszłyki drobiowe z sałatką z pieczonej papryki. Mi akurat ta sałatka nie smakowała. Oczywiście z chłopakami ciast najedliśmy się jeszcze przed obiadem i potem tylko siedziałem nad swoim kurczakiem, zastanawiając się czy dam radę zjeść ten wielki kawałek, którym uszczęśliwiła mnie ciocia Krysia. Mieliśmy okazję bardziej poznać Agatę. Jest naszą najstarszą kuzynką, studiuje w Cambridge w Londynie, więc widujemy ją tylko w ferie i wakacje. Całe szczęście, że te ostatnie właśnie się zaczęły (właściwie to minął już tydzień) i możemy teraz całe dnie leniuchować. Najbardziej szczęśliwy chyba jest Szeregowy. Nie cierpi szkoły. Właściwie to mój ostatni wpis przed wyjazdem, bo dziś wieczorem mamy samolot prosto na Karaiby. A ciocia Jola z panem Januszem jadą z nami. To będą fantastyczne wakacje!
pizap.com14676258411591.jpg
  • awatar ♥Szkielet♥: Fajne opowiadanko :)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: No to wszystkiego najlepszego dla pana Janusza i cioci Joli :P. Też chciałabym się dowiedzieć czy ciocia urodzi chłopca czy dziewczynkę ^^. A co do jedzenia, właśnie dlatego nie powinno się jeść słodyczy przed obiadem :P. No i zabierzcie mnie ze sobą na Karaiby ^^.
  • awatar Yoasiczka: fajne :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›